15 gru 2016

347. Mitenki- tunezyjskie dwukolorowe dzierganie


Mocium Panie, me wyzwanie,
tunezyjskie dwukolorowe dzierganie

W kurzej stopce zakochałam się latem- miłość nie wygasła. I właśnie wzór kurzej stopki wydziergałam ściegiem tunezyjskim. Nic mnie nie powstrzymało, nawet brak długiego szydełka. Na zwykłym szydełku przerabiałam 47 oczek, ale to naprawdę maksimum jakie mogłam narzucić na szydełko. Kiedy robiłam dwoma jednakowymi nitkami, nie wychodził mi wzór ciekawie. Dopiero kiedy do czarnej nitki dołożyłam ciut grubszą białą nitkę, efekt mnie zadowolił i powstały następne mitenki. 



„Naumiałam” się z tej strony: https://pl.pinterest.com/pin/385128205616226790/

10 gru 2016

346. Mitenki ściegiem tunezyjskim prostym



ZARAŻAM WIRUSEM TUNEZYJSKIM! … a tak naprawdę zrobiłam mitenki ściegiem tunezyjskim prostym  haha. Pierwsza moja praca tym ściegiem. W rzeczywistości ładne bordo, ale zrób człowieku dobre zdjęcie przy tym nasłonecznieniu.
O mały włos nie odrąbałam sobie ręki, robiąc sobie sama swojej ręce zdjęcie- ale to wszystko dla was haha.





Jak się robi? Banalnie prosto. I oczywiście nie miałam szydełka tunezyjskiego o takiej grubości jak należy, więc dziergałam zwykłym szydełkiem. Da się? Da 
 się.






28 lis 2016

345. Pieski małe dwa

PIESKI MAŁE DWA chciały przejść przez rzeczkę,
Nie wiedziały jak, znalazły… stóweczkę

Cały ambaras miałam z tym, aby zrobić taki ogonek, który przechowa to i owo. Metodą prób wykombinowałam ogonki w kształcie ruloniku na tyle głębokie, aby porządnie trzymały się w pieskach. To taki mały żarcik był.


25 paź 2016

344. Wstawka szydełkowa znów


Moja obsesja łączenia różnego rodzaju materiałów z wstawkami szydełkowymi nadal trwa.

Tym razem za cel wzięłam sobie przykrótkawą bluzkę.. czarną. Ze zdjęć można wnioskować, że to brąz, czy granat, ale nie, to jednak jest czerń. 




I tak pojedyncze elementy połączyłam w pasek , który następnie przyszyłam ręcznie do obrąbka bluzki od wewnętrznej strony. 



W sumie żadna filozofia, ale efekt mnie zadowala.

Obsesjo trwaj!

16 paź 2016

343. Naramienna wstawka szydełkowa

 a o dziś stopniowanie wg Jolci brzmi następująco:
rozcięcie- zimno, pomysł- cieplej, wstawka- gorąco!


pozdrawiam Was kobietki!

4 paź 2016

342. Serweta koronka MNIAM, MNIAM


Bardzo spodobał mi się koronkowy element, który  zobaczyłam w internecie. Z ciekawości postanowiłam próbkę wydziergać. W miarę zaznajamiania się z tematem, okazało się, że jest mnóstwo wariacji tego samego wydawałoby się elementu. Jedno je łączy- każdy element jest pracochłonny, ale mimo to jednak warto. Próbowałam je robić z Maxi ale według mnie wychodziły za duże.  I przerzuciłam się na Muzę, element nie jest wiotki, ale zwarty. 



My inspiration:

żródło:http://www.liveinternet.ru/users/jolad6/post399749992/
Autorem pracy jest  Tuija Lommi ( http://tuuni.blogspot.com)

15 wrz 2016

341. Bluzka na drutach Kurza Stopka (to tak przewrotnie)

Bluzka czarna prosta aż do bólu, a jednak coś w sobie ma haha i to dosłownie. Ale po kolei.

Bluzkę zrobiłam na drutach od góry ku dołowi z włóczki tasiemkowej, z tzw. odzysku. Na marginesie dodam, że od pach robiłam bezszwowo i o dziwo nic się nie ściąga na prawo czy lewo. Bluzka bardzo prosta, a jej jedynym urozmaiceniem są dziurki wokół dekoltu. Taki niegroźny pomysł wykluł się w mojej głowie. Od początku te dziurki były po coś. 
Planowałam wpleść w nie... korale.

6 wrz 2016

340. Pink monkey- serwetunia

Małe elementy szydełkowe, zwane free form czy irish crochet- niesymetryczne, fikuśne i traktowałam je po macoszemu. Dopóki nie zobaczyłam na blogu Kasi.. malutkie arcydzieło.

To, że Kasia i ja miałyśmy rozbieżne założenia to drobiazg. Kasia chciała zbliżyć się do kształtu muszli, Jolcia chciała uciec od takiego kształtu. 

Kasia potraktowała swoje dzieło jako biżuterię, Jolcia jako mikro serwetkę mieszczącą się na dłoni.

Mój elemencik nazwałam Monkey, ponieważ odmałpowałam go właśnie od Kasi. Wzór jest na blogu Kasi, ale nie ma chyba sensu napinać się i dosłownie odwzorowywać schemat. Takim sposobem każdy element- mikro serweteczka będzie niepowtarzalna.

24 sie 2016

339. Kombinezon po przejściach


Zdjęcia niestety nie są w stanie przekazać, jak wiele pracy włożyłam w przerobienie tego kombinezonu. Przeróbka polegała na tym, że dorobiłam parę centymetrów do długości spodenek. 


I ponadto powstała bardziej zabudowana góra kombinezonu. Wzbraniałam się przed górą bardziej zabudowaną tylko z jednego powodu, nie chciałam aby kombinezon był ciężki. Niestety wytyczne były jednak takie, aby wzór zagęścić. IIe ludzi tyle gustów.



Cała przeróbka byłaby nic nie znaczącym epizodem, gdybym miała spore nadwyżki nici. Niestety kupiłam na styk , więc miałam do dyspozycji resztki pozostałe po pierwszej wersji. I stąd ograniczone pole manewru. 


Ciekawa jestem czy wy kupujecie spore zapasy planując jakąś robótkę do wydziergania.

14 sie 2016

338. Komplet zazdrostek Crème de la crème


Pojawiły się w moim zasięgu nici poliestrowe typu kord. Już w pierwszym odruchu intuicyjnie stwierdziłam, że powstanie z nich idealna zazdrostka, no może razy trzy.
 Początki pracy z tymi nićmi nie były łatwe i przyjemne: wpływ na to miały śliskie nici i słupki kilkakrotnie nawijane. Ale w trakcie dziergania było coraz lepiej. Zazdrostki szybko przybywało: szydełko „aż” nr 3 i prosty wzór. 
 Pewnie każdy kto dziergała zazdrostki czy firanki najchętniej wybiera wzór, który da się dziergać wszerz, na wymaganą długość okna (wzdłuż drążka czy żabek). Przy tym wzorze, a uparłam się na niego, nie miało sensu dzierganie wszerz, bo dziurki nie wychodziły kształtne. I dlatego aby uchwycić ostateczną długość zazdrostki musiałam zrobić kilka podejść, co równało się pruciu. Bagatela, długość najdłuższej jednej zazdrostki to 730 oczek. Na zakończenie prasowanie- nie było łatwe. Zazdrostki pomimo wyprania pozostały sztywne, wzór nie prostował się należycie. Nie miało sensu suszenie zazdrostek w stanie leżącym, ale też w stanie wiszącym nie na wiele się zdało. Dopiero praca z żelazkiem dała efekt bardzo zadowalający. I teraz już całkowicie trzymają formę. A ich główna zaleta dzięki wykorzystanemu wzorowi to przepuszczanie dużej ilości światła, o co najbardziej zabiegałam.


Generalnie komplet składa się z 3 zazdrostek: jedna najdłuższa zawieszona górą i dwie krótsze na dole okna. Firanki są bardzo niewdzięczne do fotografowania, co widać na zdjęciach.

Wzór dostępny:
 https://www.facebook.com/RekodzieloGoldCrochet/

28 lip 2016

337. Szydełkowy kombinezon na letni sezon -projekt własny


No niestety dzisiaj nakarmię was sporą ilością zdjęć.
Ten kombinezon wydziergałam już jakiś czas temu, ale mam pewne opóźnienia z zaprezentowaniem moich ostatnich prac.
 Ogólnie rzecz przedstawia się jak na poniższych zdjęciach.



 Szczegóły?
Do szortów podeszłam jak do jeża i o dziwo prułam tylko 3 razy. Prawdę mówiąc, to dość spore kawałki udziergane miałam, ale liczyłam się z tym, że jeśli jakiś fason pierwszy raz się dzierga to straty w psychice muszą być. Natomiast najbardziej w kość dała mi góra kombinezonu, która miała być lekka, łatwa i przyjemna, tymczasem mnóstwo pomysłów pogrzebałam żywcem.

Po obejrzeniu wielu modeli szortów wydzierganych szydełkiem, stwierdziłam, że muszę zrobić takie, które by w miarę osłaniały miejsca intymne, w  których kobieta będzie się czuła komfortowo.
Co do wzoru na spodenki  od samego początku miałam w głowie wzór wachlarzyków, wszystko po to, aby spodenki nie były prześwitujące.    Po kilkukrotnym praniu próbki, wzór nie rozchodził się, nie prześwitywał. No nie wiem jak w trakcie noszenia. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wszyć w spodenki podszewkę i to by było najbezpieczniejsze i najelegantsze, ale nie mam tu nic do gadania. 


Przestudiowałam też kilkanaście wykrojów szortów i padło na ten opis, który udostępniam. Najbardziej dla mnie przystępny, z propozycją dziergania od dołu. Od początku miałam założenie, że będę spodenki robić od dołu. Potem dostałam pomroczności i jednak zaczęłam od góry, od pasa.  Wyszydełkowałam spory kawałek i niestety nie spasowało mi, wszystko sprułam, powróciłam do pierwotnego założenia, czyli szydełkowałam od dołu, od nogawek ku górze.

Przy tak zabudowanym dole góra musiała siłą rzeczy być bardziej dziurzasta- sobie pomyślałam. I okazało się, że źle pomyślałam. Więc nie jest to jednak ostateczna wersja kombinezonu. Za kilka dni, kiedy przygotuję zdjęcia, pokażę wam wersję ostateczną po przeróbce.

Na poniższym zdjęciu kolor najbardziej przypomina rzeczywistość, przynajmniej na moim komputerze. 


 Z tego wykroju i opisu bardzo skorzystałam:
 

Dziękuję za odwiedziny!


22 lip 2016

336. Raz ,dwa, trzy dekolt szydełkiem zmniejszaj ty


Mam bluzkę bawełnianą do przysłowiowego latania. Dekolt był nie tyle głęboki, co za szeroki. A że trafiłam w Internecie na fajny pomysł…
W moich zasobach nitkowych znalazłam cieniowaną Snehurkę z kolorystyką, która mnie zadowoliła. 

I oto efekt:
 Wykończenia, które znalazłam w Internecie są rozpoczęte igłą od obrąbka na materiale. Ale te rozwiązania za bardzo mi się nie podobają, bo za bardzo rzuca się w oczy często nierówno obszyty igłą brzeg. Ja wykombinowałam tak, że początek robótki też robiłam igłą, ale zaczepiałam ją nie np. 5 mm od brzegu, ale wkłuwałam się w sam brzeg robótki. Jestem zadowolona w takiego rozwiązania. Dobrze to widać na powiększeniu na poniższym zdjęciu.


Nie kombinowałam z jakimś konkretnym wzorem. Co mi przyszło do głowy w trakcie szydełkowania, tak zmniejszałam liczbę oczek , aby obwód był coraz mniejszy.

Na kombinowanie szkoda czasu, a bluzka aż tyle nie jest warta, aby jej poświęcać wiele czasu. 


My inspiration:

https://pl.pinterest.com/pin/518125132112205346/

13 lip 2016

335. Koralowa bluzka z ażurową wstawką


Na przekór mojej pasji szydełkowej musiałam wydziergać coś drutami.

I dzisiaj rozprawa o tym, jak to nie wszystko się Jolci udaje. Widać na ostatnim zdjęciu (na ostatnim, bo nie ma się czym chwalić haha) czarno na białym, a raczej koralowo na białym jak uciekał mi wzorek na prawo. Łudziłam się że toto się wyrówna w trakcie noszenia, aż przyszedł taki dzień… prucie tak bardzo nie bolało. Nitka gruba, tasiemkowa, luźno dziergana, łatwa do sprucia.

Ostateczna wersja bluzki przedstawia się następująco: przód gładki, dekolt głęboki, a z tyłu niespodzianka- ażurowa wstawka. Minimalnie inny wzorek, a kolosalna różnica w układaniu się całości. Teraz nic nie ucieka na prawo czy lewo.






Spodobało mi się wykończenie szala znalezione w internecie. 

 źródło: www.twistcollective.com


I coś takiego próbowałam intuicyjnie zrobić. Na źródłowej stronie jest tutorial, ale rzecz robiona jest od dołu do góry, a ja robiłam bluzkę od góry w dół. Te pętelki to najnowsze osiągnięcie naukowe Jolci w dziedzinie dziergania podpatrzone w Internecie. Niestety pętelki zawijały się w trakcie noszenia bluzki w górę i musiałam je połączyć półsłupkami ostatnim rzędem. W efekcie wyszły mi dziurki na samym dole bluzki. Niespodziewane, niezamierzone, ale do przygarnięcia.

Nie tak dawno trafiłam na prosty rysuneczek jak wykonać takie pętelki szydełkiem w trakcie roboty na drutach. Gdzieś mam zachowane zdjęcie, ale teraz rozstąp się ziemio. Jeśli znajdę to wstawię tutaj.

 A to moje byłe nieszczęście:

 Ponowna edycja wpisu:
Rysuneczek który może się przydać do nauki wykończenia szydełkiem rzeczy robionych na drutach


My inspiration:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...