24 paź 2013

305. Ponczo Black


Postawiłam na Tolka Banana, prawie klasykę i całkowicie na guziki. Tak 

sobie wymyśliłam. Bo stwierdziłam sobie, że guziki przyozdobią ponczo 

i nadadzą mu charakter. 





Rozcięcie boczne w ponczu to już moja metoda wypróbowana tak

 zresztą jak i brak dekoltu z tyłu, które zapewnia stabilne noszenie. 

 
Ponczo wyszło mi cieplutkie i milutkie. Jednak ta piękna pogoda

 sprawia, że nie myślimy za bardzo o chłodnych dniach i ponczach, 

czapkach i grubych swetrzyskach. Zima wydaje się taka odległa. Tak 

sobie pomyślałam, że Boziunia chce nam tą piękną, letnią jesienią 

wynagrodzić zimę, która trwała do kwietnia.


A wy jak: zbroicie się w węgiel, drewno, swetrzyska, piece do centralnego? Czy już jesteście może uzbrojone? 




                                                                     ******************
                                                                             **********

                                        Kupiłam paprykę 

I okazuje się, że nawet papryka poddaje się prawom natury. Ludzkość może wymrze, ale papryka nie, póki będą się rodzić okazy wyposażone w odpowiednie organy.



 

13 paź 2013

304. Cichogrzejka, cichodajka, zamotka ręczna



A dzisiaj pokażę wam coś takiego ze sznura zrobionego na laleczce 

dziewiarskiej. 


Nazwy które przychodzą mi do głowy jak w tytule, a w 

pełni oddają funkcję zrobionej rzeczy: 

Zamotka ręczna- bo zamotana na dłoni, zdobi.

Cichogrzejka- cichutko grzeje nadgarstek. Niepozorna, a swoje robi.

Ale najlepsza wg to 

Cichodajka- bo cichuteńko daje ciepełko … oczywiście daje za darmo. 

I co wy na to? Urocze? A sama się pochwalę- urocze, mnie się 

podoba.



Macie może pomysły na zagospodarowanie sznura zrobionego na 

laleczce dziewiarskiej? Chętnie posłucham co wam w duszy gra.

 Podoba mi się ta technika okrutnie.




8 paź 2013

303. Zamotka Fioletowa Tęcza


Super się dzierga taki sznureczek na laleczce własnego zresztą wyrobu, 

o czym był wpis wcześniejszy. Dzierga się bez użycia mózgu, ręce same 

plotą. Wyplotłam tym sposobem 10,5 m sznurka. Efekt jak widać 

poniżej.



Zamotka włóczkożerna, ale te 11 prawie metrów i grzeje i zdobi.




Zaraziłam was chociaż troszkę laleczką dziewiarską? 



*************************
********************

Kojarzycie prawidłowo? Dzisiaj wpis z numerem dywizjonu 303. Cześć 

ich pamięci!


6 paź 2013

302. Prymitywizm jako kierunek rozwojowy w sztuce dziewiarskiej na przykładzie laleczki dziewiarskiej



Zabrzmiało chociaż trochę jako tytuł pracy magisterskiej? Idąc tym 

tropem sama sobie byłam studentem, promotorem i egzaminatorem. 

Dzisiaj będzie długo, ale mam nadzieję, że ciekawie i wesoło. 

 A więc:

Zachciało mi się nauczyć robić sznurki za pomocą laleczki dziewiarskiej.

 Ale ponieważ nie byłam pewna czy dam radę się nauczyć i czy w ogóle 

mnie to wciągnie, pomyślałam sobie, że lepiej będzie 

poeksperymentować na jakimś prymitywizmie, zanim wydam kasę na 

laleczkę z prawdziwego zdarzenia. 

Postrzelałam oczami po domu i skonstruowałam pierwszą laleczkę z 

...........

plastikowej zakrętki na mleko i dużych spinaczy biurowych. 




Drugą laleczkę zrobiłam z
…...... 

połówki lokówki plastikowej do włosów i także ze spinaczy 

biurowych. 



Laleczki bardziej niż prymitywne, ale tak naprawdę chodzi o to, aby 

pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli się chce, można wiele z 

niczego. A trzecia laleczka full wypas, full service powstała przy 

pomocy kawałka męża, kawałka drewna i też spinaczy biurowych. 

Spinacze są wwiercone maleńkim wiertełkiem do drewna. Trzymają się 

mocno, są stabilne. 



Rzadko chwalę swojego męża, ale tu sprawił się wyśmienicie. Drewno 

wytoczone, gładkie, na zdjęciu nie wygląda rewelacyjnie, ale pierwsze 

próby były. Laleczka zdaje egzamin na 6+.

I co? I już plotę dłuuuugasierny sznur, a efekt zobaczycie już w 

następnym wpisie. 


Ja bazuję na tej stronie przy nauce plecenia link. Nie wciągnięte 

dziewczyny, na pewno ta technika wciągnie. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...