19 maj 2013

286. Ananasowa chusta …


ponieważ takie coś trzeba mieć w szafie, 

ponieważ takie coś czasami się przydaje. 

Zrobiłam kawalątko z ostatka zdawałoby się nici. Odstawiłam, bo byłam 

święcie przekonana, że więcej takich nici w domu moim nie mam. A to co 

było zrobione, to było stanowczo za kuse. I chyba jedynie siłą woli po 

pewnym czasie, przez przypadek znalazłam jeszcze jeden motek. Jak to 

dobrze robić czasem porządek haha. 


Nici to kordonek Perle 8, a szydełko użyte 1,25mm. Jestem bardzo 

zadowolona, właśnie coś takie delikatnego mi się marzyło. I wyszło. 

Zauroczył mnie nie orginał tej chusty w czasopiśmie, ale chusta zrobiona 

w kolorze różowym prze Azjatkę chyba o imieniu Qinggua. 

Na brzegach w ostatnim rzędzie robótki wrobiłam malutkie koraliki..





 Zauroczył mnie nie orginał tej chusty w czasopiśmie, ale chusta zrobiona 

w kolorze różowym prze Azjatkę chyba o imieniu Qinggua. Moja chusta 

nie jest aż taka piękna jak jej.

Z tym optymistycznym akcentem mówię wam pa pa.




 

12 maj 2013

285. Zazdrostka „ Na Lwyby”


Wyszła ładniej niż się spodziewałam. Śmiem twierdzić, że w 

rzeczywistości jest ładniejsza i delikatniejsza niż to widać na zdjęciu. 


W łazience zrobiło się jaśniej, choć poprzednia firanka też była biała i nie 

gęsta. Zdziwiłam się.


Z kordonka Muza 830g/100g, szydełkiem 1,25mm. Wzór prosty, że aż 

boli  -haha. Przy tak prostym wzorze „samo” i szybciutko się dzierga, nie 

wiadomo kiedy i z wielką przyjemnością. 



Szydełkowanie zazdrostek może stać się obsesją czego wam i sobie 

życzę! Szybko się je robi i efektownie wyglądają na oknie. 


*****************
*******

Serdecznie dziękuję za odwiedziny i pochlebne komentarze pod ostatnim 

postem.


5 maj 2013

284. Sukienka według projektu: Foley + Corinna



a dla mnie osobiście Słoneczna Sukienka dla lady Margo. 

Wyjątkowo długo zeszło mi przy tej sukience, ale podejść do dołu sukienki robiłam kilka. Chodziło mi o to, żeby się marszczyła, a jednocześnie nie była zbyt szeroka dołem. Przy tej ilości prucia śmiało można powiedzieć, że zrobiłam dwie sukienki. Ale uwielbiam szydełkować ananasy, więc dla mnie ta robota to miodzio. 

Wzór zaczerpnęłam z Osinki. I z tego forum czerpałam wszelkie wskazówki -serdecznie dziękuję Osinkom. 

Szydełkowałam z kordonka Garden w kolorze cytrynowym, szydełkiem 2,0mm. Na sukienkę zużyłam prawie 10 motków po 50g. W obwodzie jest 16 ananasów. Zaczynałam od 9 słupków w ananasie, w drugim ananasie jest 11, potem 13 itd. Dół sukienki ma około 220 cm. 

Przód sukienki od pasa w górę zeszyłam kawałek. Zrobiło się takie zamarkowane zapięcie, guziczki można naszyć. Takie rozwiązanie wydaje mi się praktyczniejsze do noszenia, bo nie będzie przód się „rozchodził” i halka nie będzie wystawać. Dobranie guziczków to już zmartwienie Małgosi. 

Jako zapięcie zrobiłam małe pętelki, w ogóle niewidoczne na zdjęciach, ale są na całej długości przodu. Przylegają do pliski, nie rozciągałam ich, bo nie wiadomo ile guziczków i z jaką częstotliwością będą doszyte. 


Sukienkę poszerzałam z boku także wg sugestii Osinek. 

Co jest ważne, a do czego ja doszłam drogą prób i błędów. Sukienki nie można zrobić ściśle dopasowanej do pasa. Obwód pierwszych ananasów musi być na tyle luźny, żeby przeszedł przez ramiona lub nogi i biodra. 

W oryginale modelka pod sukienką halki nie ma. Zastanawiam się jaka tu będzie najładniejsza. Po obejrzeniu sukienek Osinek podobają mi się mocno kontrastowe tła Ale w tym wypadku biała będzie najbezpieczniejsza a może się mylę?

Ciężko uchwycić kolor nawet przy świetle dziennym.

My inspiration:


 

4 maj 2013

283. Wierzba płacząca ?



Wyszła wierzba płacząca przy odrobinie wyobraźni, a przyznaję z całą 

odpowiedzialnością miał być …. 

piękny i sprężysty POMPON!. Kombinowałam ten niedoszły pompon z 

koszulki z trykotu. Jeszcze nie wiem, co zrobiłam nie tak: czy materiał nie 

ten? czy „włos” za długi? Czy niepotrzebnie naciągnęłam paski trykotu 

przed nawinięciem na tekturkę? 


Jeszcze kiedyś pokombinuję, na razie jestem zdruzgotana haha. 

Tak, pośmiejcie się z Jolci, pośmiejcie. Ale wszystko ma swój urok, nawet 

taka wierzba.



**********
*******
Muszę się tu usprawiedliwić. Tak byłam zdesperowana awarią mojego 

bloga, że skasowałam przez przypadek część bloga oraz wasze 

komentarze z wpisu 280 i 281 za co bardzo przepraszam. Jestem 

wściekła na siebie i swoją nieudolność, przepadło.

1 maj 2013

282. Gerbera w roli głównej




Chodziła mi po głowie gerbera. To jeden z moich ulubionych kwiatów. 

Dopiero po powtórnym porządnym nakrochmaleniu wyszedł mi sztywny 

kwiat. Super odstaje od podstawki chociaż nie zdołałam tego uchwycić na

zdjęciu.



W liściu i łodydze umieściłam cieniutki drucik ii łodyga już się wichrom nie 

kłania. Sam kwiat wyszedł cokolwiek ciężkawy i po pierwszym

nakrochmalenia listki były oklapnięte jak uszko misia Uszatka.


Gerberę zrobiłam z nici Eldorado, szydełkiem 2,0mm, to wytwór mojej 

interpretacji różnych wzorów. 

Wszystko pięknie, ale po zrobieniu stwierdziłam, że jednak żółta 

bardziej by mi się przydała.

Uwielbiam też konwalie,

mieczyki,


 tulipany i anturium.

żródło: internet

Niby mówi się, że wszystkie kwiaty są piękne, ale ja nie cierpię irysów, lilii 

i  kalii- wszystkie kojarzą mi się ze śmiercią. Chociaż temat śmierci nie jest 

dla mnie tematem tabu.

 

********

*****

Ciekawa jestem jakich kwiatów wy nie tolerujecie i dlaczego? 

Uchylicie rąbka tajemnicy?



******
****

Przepraszam wszystkich, bo mieszałam tu na blogu, ale miałam dość poważna awarię. Może z Bożą pomocą już będzie dobrze.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...