31 sty 2013

263. Jeden rękaw- tysiąc możliwości. Dwa rękawy- dwa tysiące możliwości


Okazało się, że w prawie tym samym czasie wzięłyśmy się z Ulcią za rękawotwórczość.


1.Z rękawów Ulcia zrobiła getry- zajrzyjcie na jej wpis.


2. Z rękawów Jolcia zrobiła pokrowce na taborety. Rękawy wycięłam z kurtki z kożuszkiem. Reszta banalna- tylko zeszyłam cztery rogi, nawet niepotrzebna okazała się gumka.



3. Z getrów elastycznych (to też forma rękawa) Jolcia zrobiła osłonkę na doniczkę




A jakie są wasze pomysły?

4.

5.

6.

.
.
.

2000….


28 sty 2013

262. Papierowa wiklina- stojaczek



 Od początku wiedziałam, że na ten stojaczek nadziany będzie ptaszek. 




 To też nieśmiałe próby z papieru, który po skręceniu, spłaszczeniu wałkiem do ciasta, sklejeniu w ruloniki i pomalowaniu zwie się papierową wikliną.





Zwykłe ruloniki z gazet plus patyczek na szaszłyki i nadejszła wielkopomna chwila haha. To nic, że nieskomplikowana rzecz, ważne żeby mnie nie odrzuciło od tej pasji, prawda? I chodzi mi też o nabranie doświadczenia z wyborem farb.


 


25 sty 2013

261. Serweteczki napoduszne

Szydełkowałam te serweteczki jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Miały być naszyte na podusie. I obiecano mi zdjęcia gotowych poduszek.

Jolcia nie doczekała. 

 
 






23 sty 2013

260. Nowe hobby- strach się bać, czyli papierowa wiklina


Trudno mi dziś stwierdzić, która praca znaleziona w Internecie dodała mi takiego kopa, że zachorowałam na papierową wiklinę.

Jak niektóre z was i ja zaczęłam swoja przygodę z papierową wikliną od serduszka. Im więcej cudnych prac znajduję w Internecie tym bardziej napalam się na to hobby.



Serce to praca eksperymentalna i jak na taką wyszła mi całkiem nieźle. Nie ma to jak samemu się pochwalić.

 Po tej pierwszej pracy już chyba mogę już się wymądrzać haha. Rurki sprawniej mi było skręcać nie na patyczkach szaszłykowych, ale na metalowym pręcie. Patyczek od szaszłyków ma średnicę około 2,5mm, a mój pręt ma średnicę 3mm, więc nie odbiega znacznie grubością, ale za to jest długi, bo ma 58cm.

Do malowania rurek użyłam lakieru w spray białego matowego (pisze mu crafts spray). Tu jeszcze nie mam doświadczenia, będę próbować czegoś innego.

 Dzisiaj jestem na etapie skręcania jak największej ilości rurek, bo idą jak woda już przy tworzeniu pracy. Nadmiar rurek mi nie grozi, miliony pomysłów rodzi się w mojej głowie.

Miejsce docelowe mojego serduszka to ściana:

Dwa najważniejsze linki:

Blogi rosyjskie- lenta
Ania z bloga aniainspiruje

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...