8 paź 2013

303. Zamotka Fioletowa Tęcza


Super się dzierga taki sznureczek na laleczce własnego zresztą wyrobu, 

o czym był wpis wcześniejszy. Dzierga się bez użycia mózgu, ręce same 

plotą. Wyplotłam tym sposobem 10,5 m sznurka. Efekt jak widać 

poniżej.



Zamotka włóczkożerna, ale te 11 prawie metrów i grzeje i zdobi.




Zaraziłam was chociaż troszkę laleczką dziewiarską? 



*************************
********************

Kojarzycie prawidłowo? Dzisiaj wpis z numerem dywizjonu 303. Cześć 

ich pamięci!


20 komentarzy:

  1. Ja Dywizjon 303 przerabiałam jako lekturę. Ciekawe jak to jest teraz z młodym pokoleniem, czy wiedzą coś na ten temat? Zamotka fantastyczna, trzeba by kiedyś spróbować :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez pamietam jako lekturę i tez sie zastanawiam czy to jeszcze lektura, ale chyba raczej nie

      Usuń
  2. Bardzo fajnie się robi taki zamotek w palcach, ręce same chodzą. Twój wygląda bardzo fajnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. palcami samymi jeszcze nie robiłam, może kiedys sie nauczę

      Usuń
  3. Kolor fantastyczny! Nie robiłam nigdy...pewnie z braku laleczki,nadrobię niebawem....(jednak wykorzystam swojego, po namyśle):D
    Męczę się teraz z czapką...trzeci raz ja prułam.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a juz myślałam że tylko ja po kilka razy wszystko pruję haha

      Usuń
  4. Zamotka super, a ja się zaraziłam. Laleczka zlecona, czekam na nią niecierpliwie. Miałam w planie zrobić taką zamotkę na drutach, ale czemu "nie poprosić laleczkę". Hehehe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna ta zamotka wyszła. Kolorystycznie bardzo ładne i wygląda na cieplutkie. Może kiedyś się skuszę na coś takiego.
    Pozdrawiam gorąco Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorki apetyczne, bardzo ładna, pozdrawiam hel

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna taka zamotka i kolory śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamotki to świetna sprawa :)) bardzo je lubię robić ;)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie świetny szal.
    Ja kupiłam sobie pół roku temu młynek do takich "sznurków" ale do dnia dzisiejszego jeszcze go nie ruszyłam i chyba go sprzedam .

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny szaliczek ! lecę oglądać laleczkę , która sama wykonałaś ! Troszkę mam opóźnienie - przepraszam i proszę o wybaczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miruś skarbie o jakim wybaczeniu mówisz? bardzo mi miło że się odezwałaś

      Usuń
  11. Laleczka ma tą przewagę nad młynkiem dziewiarskim, że można wybierać tam "kudłate" włóczki, młynek niestety jest bardziej wybredny i przy wielu typach włóczek wszystko się psuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu ja cały czas utożsamiałam laleczkę z młynkiem. A ty mi uświadomiłaś, że to dwie różne rzeczy. Młynek ma korbkę a laleczka nie- dobrze myślę? dzięki

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...