6 paź 2013

302. Prymitywizm jako kierunek rozwojowy w sztuce dziewiarskiej na przykładzie laleczki dziewiarskiej



Zabrzmiało chociaż trochę jako tytuł pracy magisterskiej? Idąc tym 

tropem sama sobie byłam studentem, promotorem i egzaminatorem. 

Dzisiaj będzie długo, ale mam nadzieję, że ciekawie i wesoło. 

 A więc:

Zachciało mi się nauczyć robić sznurki za pomocą laleczki dziewiarskiej.

 Ale ponieważ nie byłam pewna czy dam radę się nauczyć i czy w ogóle 

mnie to wciągnie, pomyślałam sobie, że lepiej będzie 

poeksperymentować na jakimś prymitywizmie, zanim wydam kasę na 

laleczkę z prawdziwego zdarzenia. 

Postrzelałam oczami po domu i skonstruowałam pierwszą laleczkę z 

...........

plastikowej zakrętki na mleko i dużych spinaczy biurowych. 




Drugą laleczkę zrobiłam z
…...... 

połówki lokówki plastikowej do włosów i także ze spinaczy 

biurowych. 



Laleczki bardziej niż prymitywne, ale tak naprawdę chodzi o to, aby 

pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli się chce, można wiele z 

niczego. A trzecia laleczka full wypas, full service powstała przy 

pomocy kawałka męża, kawałka drewna i też spinaczy biurowych. 

Spinacze są wwiercone maleńkim wiertełkiem do drewna. Trzymają się 

mocno, są stabilne. 



Rzadko chwalę swojego męża, ale tu sprawił się wyśmienicie. Drewno 

wytoczone, gładkie, na zdjęciu nie wygląda rewelacyjnie, ale pierwsze 

próby były. Laleczka zdaje egzamin na 6+.

I co? I już plotę dłuuuugasierny sznur, a efekt zobaczycie już w 

następnym wpisie. 


Ja bazuję na tej stronie przy nauce plecenia link. Nie wciągnięte 

dziewczyny, na pewno ta technika wciągnie. 


18 komentarzy:

  1. O ty sprytna bestyjko .
    Grunt to pomysłowość ,a ty ją posiadasz z całą pewnością ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita jesteś:-) pomysłowość pierwsza klasa:-) ja mam za mało czasu,więc w młynek zainwestowałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Laleczka super - mąż na pochwały zasłużył, kaska w kieszeni została - same plusy dodatnie :-)
    Ja mam od wieków taką laleczkę ze szpulki i gwoździków - też działa ale może mojego męża wykorzystam i zrobi mi taką wypasioną jak Twoja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam laleczki takie z gwoździkami, ale coś mi mówi, że one nie są praktyczne bo sie zawadza o te gwoździki. Ale może to tylko kwestia wprawy- pa

      Usuń
  4. Pożycz męża:)))
    Świetny pomysł,miałam zamiar kupić...teraz jednak pokombinuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam ci za darmo- co miał na zimę porobić, porobił. Bierz go!

      Usuń
  5. Kocham Cię... bo lejesz miód na moje serce. Tak, tak ja też uwielbiam robić coś z niczego. Nie wszystko trzeba kupować, większość można zrobić w domu. Pomysłowość na szóstkę z plusem i w koronie. A co do wciągania to się trochę boję :))) bo co zrobię jak się wciągnę, tyle zamierzeń a doba krótka... Już teraz w internecie to po nocy siedzę, bo dnia brakuje. Kurcze a może by tak nałóg spania rzucić, byłoby parę dodatkowych godzin na różne robótki. Jak myślisz? :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie spania nie porzucaj. Ja jestem nałogowym śpiochem i z tego hobby nijak bym nie zrezygnowała. Chociaż nie warto sie zarzekać- nie raz sie przekonałam. Mnie też godzin w dobie za mało i pomyśleć że są osoby, które się nudzą

      Usuń
  6. Pomysłowa z Ciebie kobieta, masz zdolnego męża. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale on nie wie, że ja go tu pochwaliłam. I niech tak zostanie- haha

      Usuń
  7. To nie jest prymitywizm to jest KREATYWNOŚĆ.
    Też nękałam męża o laleczkę, zrobił byłam zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nono :) Jestem pełna podziwu! Mam laleczkę dziewiarską, jeszcze z czasów dzieciństwa i podziwiam Twoją i męża twórczość!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny- nie na wszystkie komentarze odpowiedziałam, ale wszystkie z wielką uwagą przeczytałam i szczerze nie żałuję, że je umieściłyście- pa

    OdpowiedzUsuń
  10. ale masz fantazję,brawa dla Andrzejka, a tak na marginesie nie mogę zaskoczyć jak to się robi,kiedyś mieliśmy szpulkę drewnianą i 4 gwoździe ale jak sie robiło? zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjna lalka, chyba ściągnę od Ciebie pomysł ! Swoją drogą - mąż pomógł Ci ją zrobić - świetny chłopak !

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdolnego masz meza :) a tak na marginesie, nie wiedzialam, ze tez piszesz blog na spocie i to na takie fajne tematy ;)
    Chyba wyjde z bloxa. To tam, gdzie masz do mnie kluczyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze zadałaś mi klina. Nie wiem kim jesteś i o jaki blog "na spocie" masz na myśli. piszesz. Może mnie mylisz z kimś innym? Chyba że jesteś Ewcią? tak?

      Usuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...