15 wrz 2013

296. Kwiatek w dziurce



Zmieniłam odzienie mojemu pojemnikowi na robótki. Wykorzystałam 

dzianinę w lekko brzoskwiniowym kolorze i resztki polara. Polar ma tę 

zaletę, że można mu robić dziurki bez konsekwencji dalszego prucia i 

konieczności obrabiania tejże dziurki. 




 


Trzy stopnie pijaństwa 

W tym roku nie robiłam żadnych soków. Jeszcze mam do wykorzystania 

te z poprzednich lat, więc poszłam w proceder pijaństwa. Nie wygląda to 

za dobrze z punktu widzenia trzeźwości narodu, ale wyszłam z założenia 

że nic się nie powinno zmarnować. Pcham do butli co się da… Mało tego, 

zaraziłam tym procederem innych. Może i was zarażę. 



Stopień pierwszy malinowy- najładniejszy kolor, winko za słodkie, pijaństwo eksperymentalne, winko zrobione na tzw. jaja czyli uda się nie uda- spróbować można 

 Stopień drugi porzeczkowy- kolor jaśniejszy od wiśniowego, jeszcze niewyklarowane, największa ilość do wypicia 

Stopień trzeci wiśniowy- piękny, ciemny kolor, smak wyborny, zaskoczyło mnie mnie jako laika



Jeszcze będzie dwa stopnie pijaństwa: 

Czwarty stopień czernicowy- efekt nie do przewidzenia, dopiero drga w 
butli 

Piąty stopień winogronowy – mała ilość winogron już w butli, a duuuuża ilość dopiero będzie zerwana.


 



Mogą się pojawiać na tym blogu różne dziwne rzeczy. Są takie rzeczy z

 zakresu rękodzieła z którymi chciałabym się zmierzyć, a których ja sama 

nosić nie będę czy to ze względu na figurę, a raczej jej brak czy to ze 

względu na wiek. Pewnych rzeczy już mi nosić po prostu nie wypada. I są 

takie elementy wystroju wnętrza z którymi chciałabym się zmierzyć, a do 

mojego domu pasować nie będą. Stąd moja obecność w Srebrnej Agrafce.

 Zapraszam wkrótce, jeszcze nie dziś. 

A dziś życzę dobrego wieczoru 

pa pa





 

4 komentarze:

  1. Tez robię wino i roznie mi wychodzi.Genialnie smakował ubiegloroczny experyment z aroni i malin .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z aronii osobiście nie robiłam, ale moja koleżanka w tamtym roku robiła i kosztowałam- dobre było.

      Usuń
  2. A u mnie moja córcia szyje cuda z polarowych szalików :-) Więc niestety dla mnie nic nie zostaje... Twój pojemnik na robótki wygląda teraz cudownie. Pięknie go ozdobiłaś.
    Świetnie wyglądają Twoje wyroby alkoholowe :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro córuś szyje cuda, to ty jej w żadnym wypadku nie podkradaj-pa

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...