23 gru 2013

310. Boże Narodzenie tuż, tuż




Wszystkim zaglądającym na mojego bloga 

Życzę radosnych 

Świąt Bożego Narodzenia 

A w nadchodzącym 2014 roku 

życzliwości ludzkiej wam życzę z całego serca!





8 gru 2013

309. Komin męski Jeans


Gdzie ci mężczyźni? gdzie te chłopy?
Jeden jest….
W kominie Jeans



Zważywszy na moje ignoranctwo w sferze robótek na drutach za ten komin należy mi się medal złoty. 

 I też kilka zdjęć, ale niestety odkryłam kilka możliwości noszenia takiego komina, więc muszę wam pokazać haha.




Koleżanki w pracy były w szoku, że takie coś udziergałam, a ja się śmiałam, bo też jestem w szoku. 





Najpierw zrobiłam warkocz na obwód komina. .A potem podeszłam do komina jak do jeża, nabierałam oczka wzdłuż, na ściągacz. Nabieranie oczek okazało się to prościejsze niż na początku zakładałam. Najpierw ściągacz robiłam na drutach 4 tak jak warkocze, ale za bardzo ściągacz dusił. Sprułam i zrobiłam na drutach 6.

 

 Kolor komina tak dobrany, aby współgrał z jeansami.


24 lis 2013

308. Zazdrostka szydełkowa Amore

Dzisiaj zbombarduję was zdjęciami, niestety.

 
  


Oczyma wyobraźni widzę tę zazdrostkę w łazience wyposażonej w czerwone kafelki- byłby to dla mnie widok idealny, romantyczny, przytulny.

Niestety moja łazienka jest w zielonych kolorach. Ciekawa jestem czy któraś z was jest na tyle odważna, że zaszalała z czerwonymi kafelkami. Nieczęsto spotyka się w łazience tak odważny kolor, właściwie to nie wiem dlaczego. Czy z powodu niepokoju wywołanego tym kolorem czy z powodu trudności z utrzymaniem czystości (chodzi mi o zacieki na płytkach).

Z braku łazienki czerwonej pomyślałam, że równie dobrze zazdrostka będzie się prezentować na oknie korytarzowym.



Świetnie wygląda, kiedy przyświeci słońce. Zresztą moja zazdrostka okazała się w końcu mega uniwersalna- może służyć też jako serweta na stole, czy.....





jako makata na ścianie. Widać że jest w kolorze ekri?

 Dobry miała Jolcia pomysł?




17 lis 2013

307. Zazdrostka szydełkowa GIPIURA- na bis


Dzisiaj was zanudzę, bo nie tak znowu dawno pokazywałam zazdrostkę 

wykonaną tym samym wzorem. Ale ta dzisiaj prezentowana jest o 

wiele dłuższa. 



Kosztowała mnie sporo czasu. Już za mną. 







Pozostaje się cieszyć, złapać oddech przed następną pracą. 


***********
Co wam powiem: jestem zawiedziona waszymi (i moimi ) sposobami na 

wyciszenie się. Myślałam, że was uspokaja lot ze spadochronu, 

dniówka  w kopalni, 2 okrążenia w bolidzie, skok z bungee… a tu 

proszę druty, szydełko, haft krzyżykowy. No jedynie Efcia zaskoczyła 

mnie szpachelką i spawaniem.


 

 *******************
A zadam wam odwrotne pytanie: co was najbardziej ostatnio lub 

ogólnie wnerwia? Bardzo jestem ciekawa.

Bo mnie tak ogólnie wnerwia:

-brudna podłoga w kuchni. Choćby wokół był sajgon, ale jak podłoga jest czysta to już jest dobrze. Takie małe zboczenie.

- zaściankowatość Polaków. Brak tolerancji wobec niepełnosprawnych, homoseksualistów, transseksualistów, Żydów, matek karmiących w miejscach publicznych… Czytam sporo książek, od zachowania ludzi średniowiecza niewiele Polacy odbiegają.

- podniesiony wiek emerytalny, do którego absolutnie nie mam szans dożyć. I tu prośba do koleżanek. Aby mnie całkiem zdołować, napiszcie jeśli wiecie ile trzeba mieć lat pracy, aby otrzymać emeryturę w innym kraju niż Polska. No oczywiście młodzieniaszki blogerki pomyślą, że z księżyca spadłam- więc wy się nie odzywajcie tylko uśmiechnijcie ze zdziwieniem

Oj jest tego znacznie więcej. To tylko początek góry lodowej…



11 lis 2013

306. Spódnica Cherry


Doba za krótka, a poza tym spadła moja mobilizacja blogowa. Dziergam nadal, można powiedzieć namiętnie. Szydełko to jednak mój najskuteczniejszy uspokajacz- tego mi trzeba jak powietrza. Ale tak się porobiło, że mam spore zaległości w pokazaniu moich prac.

Ciekawa jestem co was najskuteczniej uspokaja? Czy seriale, czy książki, czy spacery, czy rozwiązywanie krzyżówek czy jeszcze coś innego.

 

.......

Inspiracją do spódnicy był mi wzór ananasów z żółtej sukienki. Ale zmodyfikowałam go po swojemu. Nie ma żadnego poszerzania. Spódnica jest prosta.




  
Miałam dylemat czy wszyć halkę w kolorze bordowym (ale wtedy wzór jest o wiele mniej widoczny), czy w kolorze cielistym.



Zostałam przy kolorze cielistym- wzór lepiej widoczny, ale może większe są trudności z doborem garderoby. Nic nie stoi zresztą na przeszkodzie, aby halkę w każdej chwili zmienić.




……….

Z niecierpliwością czekam na efekt pracy seniority Stanisławy. Obiecała pokazać robioną sukienkę – seniorita czekam! Fartuszka nie widziałam….

………..

Serdecznie dziękuję za odwiedziny, rady, komentarze- dziękuję, że o nie pamiętacie- to widać, czasem w najbardziej niespodziewanych momentach.




24 paź 2013

305. Ponczo Black


Postawiłam na Tolka Banana, prawie klasykę i całkowicie na guziki. Tak 

sobie wymyśliłam. Bo stwierdziłam sobie, że guziki przyozdobią ponczo 

i nadadzą mu charakter. 





Rozcięcie boczne w ponczu to już moja metoda wypróbowana tak

 zresztą jak i brak dekoltu z tyłu, które zapewnia stabilne noszenie. 

 
Ponczo wyszło mi cieplutkie i milutkie. Jednak ta piękna pogoda

 sprawia, że nie myślimy za bardzo o chłodnych dniach i ponczach, 

czapkach i grubych swetrzyskach. Zima wydaje się taka odległa. Tak 

sobie pomyślałam, że Boziunia chce nam tą piękną, letnią jesienią 

wynagrodzić zimę, która trwała do kwietnia.


A wy jak: zbroicie się w węgiel, drewno, swetrzyska, piece do centralnego? Czy już jesteście może uzbrojone? 




                                                                     ******************
                                                                             **********

                                        Kupiłam paprykę 

I okazuje się, że nawet papryka poddaje się prawom natury. Ludzkość może wymrze, ale papryka nie, póki będą się rodzić okazy wyposażone w odpowiednie organy.



 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...