22 kwi 2012

237. Traktat o rozmnażaniu

Wprawdzie tu nie Kana Galilejska, ale u mnie też doszło do rozmnożenia… jednego dużego, za dużego obrusa w krateczkę. Może krateczki nie są teraz w modzie, ale ten materiał miał dobry splot do moich eksperymentów.

I takim sposobem powstało kilka rzeczy. A że każda kosztowała mnie troszkę wysiłku, bo nie umiem i nie lubię szyć, więc każdą z rzeczy zaprezentuje osobno.

1. ptaszek- bo wiadomo Jolcia lubi ptaszki


2. serwetka nr 1 na półkę- tylko zdziwiłam się, że po przecięciu materiału po skosie to mi żadne frędzle nie wyjdą. Taki ciołek jestem



 
3. serwetka nr 2 na  półkę narożnika- dlatego w takim a nie innym kształcie



4. serwetka nr 3- uniwersalna np. na parapet


5. osłonka na tea- light- bo jak szaleć to szaleć



6. serduszka dwa- żeby się miłość w domu mnożyła haha


7. pojemniczki w ilości sztuk trzech na to i owo


8. ramka- ale tu się akurat nie ma czym chwalić, to raczej porażka. Została skopana.




9. obrus pozostał – oczywiście  w nieco okrojonym rozmiarze



I takim jestem cudotwórcą, że jeszcze ociupka materiału mi pozostała.
A poniżej wszystkie wytwory mojej wyobraźni razem.




~~~~~~~~~~~~~~
Na sam koniec bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia Wielkanocne.


~~~~~~~~
A jakie jest wasze zdanie na temat nowej obsługi bloga. Ja jestem w tym momencie mocno wnerwiona. Odbieram jako jeden wielki chaos. A wy? Może to zależy od przeglądarki. 

6 kwi 2012

236. Wielkanoc 2012

Dostałam super jajeczka. Tylko je delikatnie przyozdobiłam. Nie mam pojęcia czy te jajeczka są „kurzęce” czy jakiegoś innego „gada”. Ale są w super zielonkawym odcieniu, którego za Chiny nie jestem w stanie uchwycić na zdjęciu.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~

To już najwyższy czas, aby złożyć serdeczne życzenia:

Wszystkim, wszystkim moim koleżankom życzę zdrowych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

1 kwi 2012

235. Koszyczek na pieczywo

No tego mi trzeba było. Już dawno chodziła za mną taka serweteczka do koszyka. Początek nie był łatwy. Najpierw odrysowałam i wycięłam z papieru dno koszyczka, a potem to już na bieżąco szydełkowałam i przymierzałam do ścianek. Przy uszach dobrze serwetka przylega do ścianek, ponieważ przeciągnęłam sznureczek między szczebelkami. Dzięki temu serwetka jest stabilna i się trzyma koszyka.

Zrobione jest toto kordonkiem Muza, szydełkiem 1,25.




Drogie koleżanki!

To mój ostatni wpis blogowy. Pieć lat was męczyłam, czas już zająć się czymś poważniejszym. Czas na zmiany-

Żegnam

Wasza na wieki Jolka







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...