26 sty 2012

229. Serweta WOJOWNICY

     Kiedyś, kiedyś dopadłam pomarańczowy materiał z dość równym splotem. I takim sposobem powstała serweta z żyrafami. Materiału mi jeszcze pozostało, skończył się czas jego leżakowania, bo znów znalazłam dla niego zastosowanie, znów na serwetę.

     Pomysłów miałam kilka, opcje się zmieniały, zwyciężyli ostatecznie wojownicy.

     Serweta haftowana podwójną nitka muliny, ale te niteczki uciupciane, bo krateczki bardzo malutkie.

    Z odciętych pasków materiału wyprodukowałam jeszcze frędzle i na końcu je dopiero do serwety przyczepiłam.



Żyrafki cieszą moje do dziś


     I jeszcze mi ociupinkę materiału pozostało. Może kiedyś coś jeszcze się urodzi. Ale przy tak drobnym splocie to można  tylko przy dziennym świetle haftować. Wasze oczy też się starzeją? haha, mam nadzieję że nie.

19 sty 2012

228. Niosący Miłość

Przecież wiadomo wszem, że żółwiki przynoszą tylko szczęście i miłość.

W tym roku na 100%
przekażę swój 1%  
podatku dla 17-letniego Bartka. Mama Bartka to jedna z naszych blogowych koleżanek Rozalia  i liczy na nasze wsparcie.


W celu przekazania 1% podatku wystarczy

w zeznaniu podatkowym wpisać dane:

KRS: 0000037904

„Cel szczegółowy 1%”: 14702 Karpiński Bartosz

I ty siostro i bracie możesz być Niosącym… Nadzieję
dziekuję w imieniu Rozalii


17 sty 2012

227. Serduszkowy zawrót głowy

Naplotłam, naplotłam serduszek i … miałam problem jak je np. na parapecie wyeksponować.

A wiecie jaką mam słabość do darmowych materiałów. I stąd te podpórki we wczorajszym wpisie.

Tak mi się spodobał ten zestaw wierzbowo-serduszkowy, że jeszcze dorabiałam serduszka. Serducha wyszydełkowane z resztek nici, ale najciekawsze są te z włóczki Falki- mają ciekawą strukturę i ładny połysk, którego na zdęciu nie widać.

Na poniższym zdjęciu próbowałam pokazać, że te serduszka naprawdę stoją, mają dobrą przyczepność do wierzbowych gałązek.



16 sty 2012

226. Podpórki z wierzby mandżurskiej

Genialne pomysły Joli
czyli
z czego zrobić podpórki-koszyczki ?

Może macie wierzbę mandżurską w ogródku, często spotyka się ją w sklepie jako dekorację. Ta wierzba ma powykręcane, elastyczne gałęzie dające się łatwo uformować w różne dziwne kształty. Można je wiązać na supełki, można je skręcać w warkocze nawet teraz o tej porze roku- co mnie nawet zdziwiło. Ale faktem jest, że ja gałęzie odcięłam z drzewa i nie zdążyły jeszcze wyschnąć.



A na co to wszystko? Zobaczycie jutro, na cuda, na cuda- haha.


15 sty 2012

225. Pomarańczowa miłość

Bo miłość wiele ma barw.

Serduszka klementynkowe najlepiej narysować bezpośrednio na owocu i wtedy delikatnie wyciąć nożykiem- a wycina się łatwo.

 
Wysuszyłam je na kaloryferze i docisnęłam czymś twardym, aby jak najmniej zdeformowały się podczas suszenia.

Goodbye moje miłe

11 sty 2012

224. Koszyczki dwa z…

Wciągnęła mnie technika przerobu niepotrzebnych już t-shirtów na inne użyteczne dla domu rzeczy.

Pierwszy koszyczek od którego wszystko się zaczęło to był ten biały do łazienki. 

Dzisiaj prezentuję wam koszyczki dwa, a może to raczej trzeba nazwać misami?
Biały koszyczek nie jest w ogóle usztywniany. Natomiast czerwony tak dla eksperymentu liznęłam Ługą. Okazuje się że fajnie Ługa się wchłonęła, a koszyczek jest lepszy w użytkowaniu. Przez przypadek odwinęłam czerwonemu koszyczkowi brzeg i uformowała mi się tak fajna misa. Biały koszyczek jest zrobiony z białego topu-on był bez szwów bocznych, czerwony koszyczek jest zrobiony ze spódnicy- też była bez szwów. Obydwa są dziergane szydełkiem 8mm.

Poniżej zdjęcie w trakcie pracy.



Już przygotowałam sobie następne „nici”, one są z t-shirtów ze szwami bocznymi. Też nadają się do dziergania, tylko trzeba będzie umiejętnie maskować te szwy w trakcie pracy.


Jestem prosię, ale podobają mi się te wytwory.

9 sty 2012

223. Nie wszystkie żaby na aby aby

Ja muszę się taką żabką pocieszyć.


Podczas pobytu w tamtym roku w miśnieńskim Muzeum Porcelany mogłam się zachwycać dziełami rąk ludzkich. Rozczuliły mnie figurki papug i żabki.

Wykonanie majstersztyk, ceny astronomiczne przynajmniej dla Polaka, dla innych narodowości raczej nie. Taka maleńka żabka bagatela 700 Euro. Jak zauważyłam te cudne bibeloty znajdowały nabywców wśród Japończyków i obywateli anglojęzycznych.


A mnie? No cóż, pozostał zakup żaby w moim miejscowym sklepie.

6 sty 2012

222. Kolekcja magicznych żółwików

No nic nie poradzę, że one dają się lubić.

Okazuje się, że te w najbardziej intensywnych kolorach są najsłodsze. Żółwiki znalazły u mnie miejsce na parapecie, ale światło odbija się od żyrandola i zdjęcia są podejrzanie niewyraźne.




W tym momencie mogę wam obiecać, że na razie produkcję zakończyłam-haha i nie będę was już żółwikami zamęczać.

4 sty 2012

221. Koszyczek, który wiotkości się nie kłania

Cieszę się, ponieważ widzę ożywiony ruch na waszych blogach. Moje koleżanki ciągle mają fajne pomysły i chęci do pracy. Ja także po okresie marazmu wzięłam się do pracy. I wyprodukowałam koszyczek na to i owo.

Myślałam, że będę musiała podszyć dodatkowe dno dla większej sztywności, ale się zdziwiłam. Nie przypuszczałam, że dość gruba nitka bawełniana tak doskonale przyjmie krochmal. Koszyczek po wysuszenie jest twardy jak kamień. Koszyczek wykrochmaliłam w Łudze. Cały problem sprowadził się natomiast do znalezienia odpowiedniej formy na uformowanie kształtu. Najbliżej wykorzystania był rondelek, ale miał zaokrąglony brzeg, więc ta opcja odpadła. Za formę posłużył mi plastikowy pojemnik na żywność.


Z efektu jestem bardzo zadowolona.


~~~~~~~~~~

Serdecznie, serdecznie dziękuję wam za pamięć i życzenia świąteczne. Jesteście w "porzo"-haha.
~~~~~~~~~~
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...