1 kwi 2012

235. Koszyczek na pieczywo

No tego mi trzeba było. Już dawno chodziła za mną taka serweteczka do koszyka. Początek nie był łatwy. Najpierw odrysowałam i wycięłam z papieru dno koszyczka, a potem to już na bieżąco szydełkowałam i przymierzałam do ścianek. Przy uszach dobrze serwetka przylega do ścianek, ponieważ przeciągnęłam sznureczek między szczebelkami. Dzięki temu serwetka jest stabilna i się trzyma koszyka.

Zrobione jest toto kordonkiem Muza, szydełkiem 1,25.




Drogie koleżanki!

To mój ostatni wpis blogowy. Pieć lat was męczyłam, czas już zająć się czymś poważniejszym. Czas na zmiany-

Żegnam

Wasza na wieki Jolka







19 komentarzy:

  1. No moja Droga, ja Ci zamknę. Dzisiaj pryma aprylis, wie nie rób sobie jaj. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Koszyczkowa serwetka cudna, idealna na wielkanocny stół :)
    Żartownisia z Ciebie. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu myślę ,że to PRIMA APRILIS :)
    Ani nie próbuj mi znikać .Niech Ci to nawet przez myśl nie przechodzi.
    Jak to sobie wyobrażasz ?? Tak po prostu znikniesz ... :( No i z tego wszystkiego zapomniałam pochwalić serwetki :) Jest piękna i koszyczek na pieczywo nabrał świeżości. Pozdrawiam i proszę napisz, że to PRIMA APRILIS :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha dobre....do następnego razu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie zapomniałam, że mamy 1 kwietnia... Szczęka mi opadła...
    Aż dziw bierze jak łatwo mnie nabrać :-))
    Pozdrawiam serdecznie.

    P.s.
    Piękny koszyczek i chlebek :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. mówiono mi, ze żarty powinny śmieszyć... nie żartuj tak :)
    Piękny koszyczek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W pierwszym momencie serce mi zamarło i już leciałam z ciętą ripostą, o Ty!!! normalnie doprowadzisz mnie do zawału, ale się dałam wkręcić, nawet roześmianego chlebusia nie skojarzyłam, już nic nie dodam, tylko pozdro, hel

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry żart, nie ma co... serwetka śliczna, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jolcia przyprawiłaś mnie o palpitacje serca.... nu nu a serwetka ślicznota :))) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając posta dopiero dziś zrobiło mi się smutno, dobrze, że wszystko wyjaśniły komentarze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Liczyłam tu na płacz i zgrzytanie zębów tymczasem moje koleżanki są zbyt inteligentne- brawo!
    Oczywiście, że nie zamykam bloga, będziecie sie ze mną musiały męczyć przez nastepne 5 lat
    POZDRAWIAM WSZYSTKIE KOLEŻANECZKI

    OdpowiedzUsuń
  12. No prosze,takie żarty się trzymają a fe,

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak się właśnie zastanawiam: a co, jeśli to nie był żart?? Codziennie zaglądam, a wpisu śmiejącego się z nas jakoś nie widać... Pani Jolu, proszę nasz dłużej nie trzymać w niepewności i publicznie przyznać się do żartu! Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. OOOooo! Jeszcze raz czytam komentarze, a tu odwołanie żartu!! Uff... Dziękuję i przepraszam za spamowanie, Ania :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu śmieje sie tu z ciebie, ale się porobiło zamieszanie.
    I nie "paniuj" mi tu Anusiu, Aneczko, Anno

    OdpowiedzUsuń
  16. Obiecuję już nie "paniować". :) Ale od razu zadam pytanie odnośnie włóczki z t-shirtu: otóż to ma być koszulka bez szwów bocznych czy jakakolwiek? Bo pojęcia nie mam jak się za to zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu najlepiej żeby podkoszulek był bezszwowy.Ale przyznam ci się, że spośród znalezionych u mnie na strychu podkoszulków tylko dwa były bezszwowe. Pierwszy bialy koszyczek zrobiłam z podkoszulka bezszwowego, drugi biały koszyczek był ze szwami, musiałam sie nameczyć z umiejętnym wrobieniem podczas szydełkowania. Natomiats czerwony koszyczek jest zrobiony z dzianinowej spódnicy -to był materiał taka tuba bezszwowa.
    A znów na dywanik zielony uzyłam t-shirtu bezszwowego, bo tu kroisz na małe odcinki i szwy odrzucasz do odpadów. Jasno napisałam czy jeszcze cos cie gnebi?

    OdpowiedzUsuń
  18. Już wszystko jasne! Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...