26 sty 2012

229. Serweta WOJOWNICY

     Kiedyś, kiedyś dopadłam pomarańczowy materiał z dość równym splotem. I takim sposobem powstała serweta z żyrafami. Materiału mi jeszcze pozostało, skończył się czas jego leżakowania, bo znów znalazłam dla niego zastosowanie, znów na serwetę.

     Pomysłów miałam kilka, opcje się zmieniały, zwyciężyli ostatecznie wojownicy.

     Serweta haftowana podwójną nitka muliny, ale te niteczki uciupciane, bo krateczki bardzo malutkie.

    Z odciętych pasków materiału wyprodukowałam jeszcze frędzle i na końcu je dopiero do serwety przyczepiłam.



Żyrafki cieszą moje do dziś


     I jeszcze mi ociupinkę materiału pozostało. Może kiedyś coś jeszcze się urodzi. Ale przy tak drobnym splocie to można  tylko przy dziennym świetle haftować. Wasze oczy też się starzeją? haha, mam nadzieję że nie.

13 komentarzy:

  1. Witaj Jolu! Goszcząc u Ciebie za kazdym razem usmiech nie schodzi z mej twarzy. Jestes nie do podrobienia. Pomysly szalone ale bardzo ciekawe. Rozumiem ze pierwsza biegnąca z dzidą to Ty?
    A oczka owszem starzeja sie, ale coz. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te afrykańskie serwety.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj starzeją się, nawet jak ma się podwójne... Ale głowa ważniejsza, byle mózg się nie starzał, bo żal by było tych Twoich szalonych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wojownicy i tak jakos cieplej się zrobiło w ten chłodny dzień. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie serwetki prześliczne a kolorek porostu boski :)))
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Misterne haftowanki, nietety taki człowieczy los,coraz gorzej się widzi ale Ty jeszcze młodziutka jestes.

    OdpowiedzUsuń
  7. musi bardzo ożywiać wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo was przepraszam,że wczesniej nie odniosłam się do waszych cudnych komentarzy- WIELKIE DZIĘKI
    wasza na wieki jolka

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...