4 sty 2012

221. Koszyczek, który wiotkości się nie kłania

Cieszę się, ponieważ widzę ożywiony ruch na waszych blogach. Moje koleżanki ciągle mają fajne pomysły i chęci do pracy. Ja także po okresie marazmu wzięłam się do pracy. I wyprodukowałam koszyczek na to i owo.

Myślałam, że będę musiała podszyć dodatkowe dno dla większej sztywności, ale się zdziwiłam. Nie przypuszczałam, że dość gruba nitka bawełniana tak doskonale przyjmie krochmal. Koszyczek po wysuszenie jest twardy jak kamień. Koszyczek wykrochmaliłam w Łudze. Cały problem sprowadził się natomiast do znalezienia odpowiedniej formy na uformowanie kształtu. Najbliżej wykorzystania był rondelek, ale miał zaokrąglony brzeg, więc ta opcja odpadła. Za formę posłużył mi plastikowy pojemnik na żywność.


Z efektu jestem bardzo zadowolona.


~~~~~~~~~~

Serdecznie, serdecznie dziękuję wam za pamięć i życzenia świąteczne. Jesteście w "porzo"-haha.
~~~~~~~~~~

9 komentarzy:

  1. Pomysł superaśny, wykonanie cudne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny, podoba mi się połączenie z "żywą" zielenią, super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny koszyczek! Ja też często mam problem ze znalezieniem odpowiedniej formy, najczęściej do aniołków ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny koszyczek:))pozdrawiam

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajniste i bardzo praktyczne. pozdro hel

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny koszyczek i bardzo ozdobny. Ładnie połaczylas kolory. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...