Cieszę się, ponieważ widzę ożywiony ruch na waszych blogach. Moje koleżanki ciągle mają fajne pomysły i chęci do pracy. Ja także po okresie marazmu wzięłam się do pracy. I wyprodukowałam koszyczek na to i owo.
Myślałam, że będę musiała podszyć dodatkowe dno dla większej sztywności, ale się zdziwiłam. Nie przypuszczałam, że dość gruba nitka bawełniana tak doskonale przyjmie krochmal. Koszyczek po wysuszenie jest twardy jak kamień. Koszyczek wykrochmaliłam w Łudze. Cały problem sprowadził się natomiast do znalezienia odpowiedniej formy na uformowanie kształtu. Najbliżej wykorzystania był rondelek, ale miał zaokrąglony brzeg, więc ta opcja odpadła. Za formę posłużył mi plastikowy pojemnik na żywność.
Z efektu jestem bardzo zadowolona.
~~~~~~~~~~
Serdecznie, serdecznie dziękuję wam za pamięć i życzenia świąteczne. Jesteście w "porzo"-haha.
~~~~~~~~~~





9 Comments:
Pomysł superaśny, wykonanie cudne. Pozdrawiam.
Piękny,dobrze wymysliłaś.
bardzo fajny, podoba mi się połączenie z "żywą" zielenią, super pomysł:)
Cudownie wygląda ten twój koszyczek
Bardzo ładny koszyczek! Ja też często mam problem ze znalezieniem odpowiedniej formy, najczęściej do aniołków ;)Pozdrawiam
Bardzo oryginalny pomysł.
Świetny koszyczek:))pozdrawiam
Małgosia
Fajniste i bardzo praktyczne. pozdro hel
Śliczny koszyczek i bardzo ozdobny. Ładnie połaczylas kolory. Buziaki.
Post a Comment