27 lis 2011

213. Tam futerko jest lepsze, tam futerko mieć wolę

Wszystko zaczęło się od tego, że zakupiłam przejściowe buty z jednym ale. Drażnią mnie buty odstające od kostki. I postanowiłam ten defekt zamaskować.
Wypatrzyłam w internecie propozycję i ją uskuteczniłam.

Trzeba mieć tylko resztki futerka- ja akurat rozpatroszyłam kapiszon od kurtki, którego i tak nie używałam. Metr takiego futerka w sklepie z tkaninami kosztuje w mojej miejscowości 99zł.

I trzeba mieć oczywiście skarpetki.
I zrodził się dylemat.
Czy muszę wziąć śmierdzące skarpetki męża, żeby ocieplacz na nogach leżał trwale?
Czy obejdzie się bez tego?
Dla zatrwożonych koleżanek sprawdzona informacja: skarpetki nie muszą być śmierdzące tylko z dobrym ściągaczem.

A samo szycie- pestka. Tylko troszkę cierpliwości. Jeśli ja laik maszynowy dałam radę, to już naprawdę każdy da radę.



~~~~~~~~~~~~~~
Pozdrawiam i dziekuję za miłe słowa pod poprzednim wpisem- niezasłużone chyba.

26 lis 2011

213. Szalik w komin

Byłam na mieście w poszukiwaniu czegoś zielonego pod szyję. Wszędzie tylko rude, bo teraz akurat modny jest ten kolor.
Wszędzie w sklepach kominy,
wszędzie te same modele,
tylko różniące się ceną.

Przyszłam do domu, wyciągnęłam swój nie taki znowu nowy szalik i…



Zrobiłam szalikowi wstawkę, skręciłam go w ósemkę i…




Komin jest? jest
Rudy jest? jest
Za darmo jest? jestMa ktoś taki sam? nie

Zdał egzamin, już był w użyciu.

~~~~~~~~~~~~~
Naprawiam swój błąd techniczny i prezentuję moją Zebrę w zbliżeniu. To jest faktycznie haft krzyżykowy, a nie tkanina. Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją odebrałyście.


 

~~~~~~~~~~~~
Przyjdźcie jutro, bo będę chyba pisać o śmierdzących skarpetach- haha.



20 lis 2011

212. Serweta Zebra- i tu już śmiać się nie godzi

Miałyście możliwość pośmiać się w poprzednim wpisie, ale oczywiście szansy nie wykorzystałyście. Dzisiaj za późno, ponieważ prezentuję wam serwetę, którą haftowałam dość długo w związku z czym żyć będę krócej i to już nie jest śmieszne- haha.

Serweta serwetą- haftowana na kanwie z dość dużymi oczkami, tylko jednym kolorem. Długo zajęło mi projektowanie wzoru, przeniesienie do excela. Potem wydruk i sklejanie mnóstwa kartek. Naniosłam wzór ołówkiem i przyszło mi do głowy, że ten ołówek to może się jednak nie sprać. Jednak nie było z tym większych problemów, może to zależy od rodzaju ołówka. Ale najbardziej jestem dumna z tego, że sama uszyłam tę serwetę już po wyhaftowaniu. Z moją awersją do szycia, to nie lada wyczyn. Nie jest perfekcyjna, ale i tak bardzo, bardzo mi się podoba.



PS. 5 lat haftowania-haha
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szczerze powiedziawszy nie przeczuwałam, że pod poprzednim wpisem pozostawicie takie miłe komentarze- serdecznie dziękuję.

14 lis 2011

211. Podkładka ze sznurka- wolno się śmiać

Już dawno natknęłam się w internecie (i wy na pewno także) na wszelkiego rodzaju podkładki, wazony, misy zrobione ze sznurka i pasków materiałów. Niektóre są szyte ręcznie, a inne  na maszynie do szycia. Musiałam spróbować na pierwszy rzut tego sposobu ręcznego.




Wybrałam na ten pierwszy raz materiał wzorzysty, aby nie było widać szwów, bo przypuszczałam, że niewprawna ręka będzie prowadziła nitkę różnie- kwadratowo i podłużnie. Na poniższym zdjęciu widać co użyłam: sznurek- chyba ze 2 metry, ale dokładnie nie pamiętam, następnie nitka, igła, paski materiału, szpilki.

Jeden błąd popełniałam- wzięłam za bardzo strzępiący się materiał. Ale człowiek uczy się na błędach. Chociaż w tym momencie wszystko ma swój urok.




My inspiration:




Pod linkiem www.rouding.com znajdziecie sposób rozprawiania się z takimi rzeczami.

~~~~~~~~~~~~

No to teraz możecie się śmiać. Długo i serdecznie.

11 lis 2011

210. 114 elementów na Wyspach Dziewiczych

Wyspy Dziewicze to grzbiet Moniki-haha. A Monika to już nie dziewica- tyle wiem na pewno. I jeszcze wiem, że to nie są już szaleństwa Jolki, ale szaleństwa Moniki. A Jolka to tylko jakiś tam zdegenerowany (nie mylić ze zregenerowanym!) wykonawca.


Bluzka z rękawem ¾- na zdjęciu długość nieuchwytna. Szydełko 2,5mm, nici Perle 5. Tym wzorem robiłam już wcześniej bluzkę dla siebie, ale wtedy elementy były troszkę mniejsze i tym samym musiałam ich wtedy dużo więcej zrobić. Boli (haha) mnie to, że bluzka jest tylko trochę poza pas. Wolałabym zrobic troszkę dłuższą, wydaje mi się, że lepiej układałaby się na biodrach. Ale Monika miała inną wizję- musiałam ją uszanować. Zresztą z przydłużeniem w tym wypadku nie byłoby problemu. Ale ględzę.

~~~~~~~~~~

Straszne pożegnanie

Odbyło się także smutne pożegnanie. Nowonarodzony rudy żółwik Rudy pożegnał się ze swymi braćmi. Podwozie szczęśliwie się wysunęło i Rudy wylądował na chlebaku w kuchni Moniki. A bracia żółwiki do dzisiaj nie mogą się opamiętać po stracie brata Rudego.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziekuję serdecznie za wszystkie odwiedziny!

6 lis 2011

209.Serwetka- strojna krasawica

Jeśli coś odstaje, a nie dynda to już jest przestrzenne? Jeśli tak to moja nowa serwetka jest przestrzenna.



Przeznaczona na parapet, więc nie ma dużej średnicy, ale ten wzór ma to do siebie, że łatwo można taki kwiatek wykonać w pożądanej wielkości.

Na serwetkę zużyłam resztki włóczek typu Peonia, Falka i inne. Wdzięczny wzór-haha, łatwo się pomylić. Trzeba mysleć. Ja swoją prułam milion razy.


No ale się zawzięłam. I jest.


~~~~~~~~~~

Prośba do koleżanek
Nasza koleżanka blogowiczka Rozalia zwróciła się do mnie z prośbą o zagłosowanie na MAZOWIECKIE STOWARZYSZENIE NA RZECZ DZIECI I MŁODZIEŻY Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM DZIECIĘCYM (szczegóły u niej na blogu).

I ja bardzo Was proszę, abyście także weszły na stronę i zagłosowały. Wchodzimy na stronę główną


i tam z prawej strony w wyszukiwarkę wpisujemy nr stowarzyszenia 98165, klikamy, znajdujemy stowarzyszenie i oddajemy głos. Trzeba tam tylko wpisać kod weryfikacyjny. Nie trzeba się rejestrować.

Bardzo Was proszę zagłosujcie w ramach solidarności i wsparcia dla Rozalii-dziękuję.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...