23 sie 2011

199. Kamienne biedronki


Przepis na wykonanie:
1. Przy temperaturze 280 C wypijamy jedno piwo Strong, Harnaś lub Żywiec
2. Jest nam wszystko jedno. Już się wody nie boimy
3. Wchodzimy do rzeczki
4. Z kamienia na kamień przeskakuje srocka
5. Znalezione kamienie transportujemy drogą lądową do domu
6. Po tygodniowym leżakowaniu kamieni przystępujemy do malowania biedronek.
7. Malowanie powinno odbyć się w wielkiej tajemnicy- biedronki mają być niespodzianką
8. W tym celu zatrzaskujemy drzwi garażowe, które zatrzymują się nie przy podłodze, ale już na masce samochodu.
9. Tym sposobem wartość pomalowanych biedronek z równowartości farby przeznaczonej na biedronki wzrasta do równowartości farby przeznaczonej na pomalowanie uszkodzonej części samochodu.
10. Te pie…one biedronki -podsumowuje mąż. Po czym z zaangażowaniem przystępuje do malowania kropek na biedronkach.
11. Są urocze.





Banalnie proste do pomalowania, nawet dla takiego laika artystycznego jak ja.

18 sie 2011

198. Żółwik Ponurak- Zdobywca Szczytów

Pierwszy, eksperymentalny, prawdopodobnie nie jedyny…..






resztki nici, szydełko2,5 mm, Ociupek



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~



Na prośby koleżanek Cielęcina w ananasowej sukience…



Wątpiłyście że sie w nią zmieściłam?-haha




Dziekuję bardzo za podbudowujące komentarze pod poprzednim postem.

9 sie 2011

197. Strzał w dziesiątkę-ananasowa sukienka

     Już dawno miałam w planach białą sukienkę. I najpierw miała być na ramiączkach, ale oczywiście praktyczność u mnie zwycięża zawsze i wszędzie, dlatego skończyło się na przodzie bardziej zabudowanym.


     Według oryginału dekolt wychodzi cokolwiek maławy, więc ja jako miłośniczka większych dekoltów nieco go powiększyłam tzn. o jeden element ananasa. Dlatego zaczęłam od schematu nr 1.Tam jest ananas z 24 oczek i trzeba go zacząć od połówkowego ananasa czyli tej lewej strony. Poza tym całkowicie sukienka robiona wg wzoru2. I od pach w dół robiona dookoła bez szwów.

     Wykorzystane nici to Virginia- niecałe 40 dkg i szydełko 2,5mm. Z początku nici wydawały mi się za sztywne i zastanawiałm się nad przejściem na szydełko 3,0mm. Ale aby uzyskać efekt jak na orginale to trzeba szydełkować 4 elementy na przód i 4 na tył. Więc w moim przypadku rozmiaru 42 wchodziło w rachubę tylko szydełko 2,5mm. W trakcie szydełkowania prałam ją 2 razy żeby uchwycić oczekiwaną długość. I z każdym następnym praniem nici są miększe. Poza tym chyba lepiej że nie jest sflaczała i dobrze leży w okolicach talii, maskuje te kilka kilogramów, które mi ostatnio przybyło.



Jak to z halką było…

     W ogóle to szczęście nieopisane mnie dopadło, ponieważ udało mi się kupić halkę jeszcze przed rozpoczęciem robótki. A zawsze było odwrotnie. Kiedy już zrobiłam sukienkę, wtedy szalałam po mieście za halką. W tym wypadku miałam komfort nieopisany- haha. Z początku chciałam kupić pod nią białą halkę satynową. Ale oczywiście białe satynowe halki były dostępne w sprzedaży kiedy jeszcze nie były mi potrzebne. Teraz rozstąp się ziemio. I może dobrze się stało. Zakupiona halka jest rozciągliwa i nieprześwitująca. I jest bardziej uniwersalna od satynowej.



     Jak pisałam powyżej użyłam szydełka o jednej grubości. Więc od piersi do pasa starałam się ją zwężyć w ten oto sposób, że w miejscach gdzie dochodzi się do każdego ananasa i tam jest 3 oczka łańcuszka to ja robiłam 2 oczka. Nie wiem czy to coś pomogło, ale wydaje mi się że ją „wcięło”. A znów w celu poszerzenia sukienki w dół to po prostu prowadziłam nitkę luźniej. Kilka lat wcześniej taki manewr nie byłby dla mnie taki prosty, bo ręka sztywno trzymała szydełko.




Zdjęcia nie oddają uroku sukienki, ale naprawdę jest elegancka i bardzo mi się podoba. Efektowna, a prosto i błyskawicznie się robi.




3 sie 2011

196. Koronkowe cztery czterofunkcyjne kamienie

U mnie funkcjonalność liczy się ponad wszystko. Więc cztery obdziergane szydełkiem kamienie pełnią funkcje nasypujące:

-jako obiekty dekoracyjne na balkonie

-jako obiekty zaczepno-obronne. Gdyby trzeba było szerszych wyjaśnień, to są po prostu przygotowane kamienie na przyczajonego wroga

- jako narzędzie do wybicia sobie z głowy głupich pomysłów. Więc siedzę i wybijam sobie z głowy to i owo.

-jako obiekt mocująco- dociskający do utrzymania w ryzach pokrowca na fotelu w razie wiatru i deszczu

Z tych czterech funkcji to ja wam tylko jedną pokażę, tę pierwszą




Za kamieniami stoi doniczka. Wpadłam na genialny pomysł: zrobiłam dwie osłonki na doniczki prostym wzorem: 3 słupki, 1 oczko łańcuszka, 3słupki itd. I potem przez te dziurki przewlokłam różową, świecącą tasiemkę do kwiatków. Myślałam, że to spełznie na tych deszczowych dniach, ale nic takiego się nie stało. I nawet mi się podoba.

Jeszcze coś mi się w głowie kluje, ale na dzień dzisiejszy mój kącik balkonowy przedstawia się następująco i wodząc oczami od prawej:

-filetową papugę pokazywałam wam już wcześniej

- kupiłam zielone dzwoneczki, pozbawiłam je ozdóbek i przywiązałam do jodły beżowym sizalem- to moja muzyka wiatru. Na zdjęciu dobrze nie widać
- na bambusowej półce zawiesiłam konar pokręconej wierzby, a na tym konarze zawiesiłam lampkę solarną. Udało mi się kupić ostatnią sztukę bodajże była to Castorama

- tuję w dużej doniczce dostałam od męża na imieniny. Chyba jeszcze nie dostałam nigdy takiego ciężkiego prezentu- ziemia waży- haha

- osłonki na doniczkę- wyszydełkowane dwie, inne ubrane w rękawy po zielono-kremowych swetrach i obwiązane sizalem

- stojaki po doniczki- to dopiero była burza mózgu-haha. Jeden stojak to karmnik dla ptaków, a drugi to wysoka puszka po dżemie ubrana w rękaw po swetrze i obwiązana sizalem

- stojący konar to też pokręcona wierzba i związana sizalem

- krzesło pokazywałam wam jeszcze w zimie









Wszystko jest, przyjemnie się siedzi, dzierga tylko jeszcze żeby ta słoneczna pogoda była.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...