Oto moja serweta zwarta i gotowa. Zwarta w dosłownym znaczeniu, a sprawił to zwarty wzór. Same proste kwadraty.
Tylko taka nieznacznych rozmiarów, ponieważ wyrobiłam resztki melanżowej Maxi, nić brązowa to kordonek Kaja, szydełko użyte 2,0mm.
Na tego bloga wchodzisz na własną odpowiedzialność.Ryzyko zarażenia się chorobą Szalonych Robótkowiczek jest bardzo duże. Szczepionki nie wynaleziono !!!
9 Comments:
Piekna serweta we wspaniałych jesiennych kolorach!
serweta bardzo fajnie się prezentuje :))
świetna!
Sliczna :) Pozdrawiam z mojego blogu B:)
Bardzo ładna, taka jesienna. Podoba mi się bardzo.
Piękny powiew pustyni hel.
Ale piękna,ładne kolorki.
Kolory zachodzącego słońca sprawiają ,że Twoja serweta Jolu jest egzotyczna i piękna. Pasowałaby do mojego MURZYNA ( hi,hi )
Za wierne kibicowanie w tym obrazku bardzo dziękuję i proszę o jeszcze już w innym hafciku :)
Buziaczki przesyłam :*
Fajne ciepłe kolorki.Serwetka śliczna.Pozdrawiam i zapraszam na moje Candy.
http://handmade-anko.blogspot.com/2011/12/candy-dla-przyjemnosci.html
Post a Comment