Miałyście możliwość pośmiać się w poprzednim wpisie, ale oczywiście szansy nie wykorzystałyście. Dzisiaj za późno, ponieważ prezentuję wam serwetę, którą haftowałam dość długo w związku z czym żyć będę krócej i to już nie jest śmieszne- haha.
Serweta serwetą- haftowana na kanwie z dość dużymi oczkami, tylko jednym kolorem. Długo zajęło mi projektowanie wzoru, przeniesienie do excela. Potem wydruk i sklejanie mnóstwa kartek. Naniosłam wzór ołówkiem i przyszło mi do głowy, że ten ołówek to może się jednak nie sprać. Jednak nie było z tym większych problemów, może to zależy od rodzaju ołówka. Ale najbardziej jestem dumna z tego, że sama uszyłam tę serwetę już po wyhaftowaniu. Z moją awersją do szycia, to nie lada wyczyn. Nie jest perfekcyjna, ale i tak bardzo, bardzo mi się podoba.
PS. 5 lat haftowania-haha
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szczerze powiedziawszy nie przeczuwałam, że pod poprzednim wpisem pozostawicie takie miłe komentarze- serdecznie dziękuję.





15 Comments:
Działasz jak bank. Co znaczy ten drobny druczek ?! :D
Każda robótka musi nabrać mocy urzędowej, a Twoja nabierała jej skutecznie i z imponującym efektem końcowym. Pozdrawiam :-)
noooo, Kochana myślałam, że tylko ja mam monopol na długoterminowość w niektórych robótkach ale widzę, że doganiasz, doganiasz:)
A tak na marginesie to wszy Cie nie oblazły przy tym wzorku?:)
Kapitalna serweta, świetny pomysł i bardzo efektownie się prezentuje!
Może i długo, ale a to jaki efekt!!!!
Jest bardzo dopracowana... cudeńko, które masz tylko Ty :)
Pozdrawiam
Bardzo ,bardzo ładna:)i te kolorki...
serweta pięknie się prezentuje :))
no niby z czego tu się śmiać, mnie to szczęka opadła, jak wyczytałam że to haftowane, gratuluję wytrwałości :)
Nigdy bym się nie domyśliła , że to haft - stawiałabym raczej na materiał w zebrowate paski wykończone kolorową lamówką Hi ,hi ... O kurcze , nie było się śmiać !
Bardzo oryginalna serweta i dobrze, że doczekała sie wykończenia. Bardzo mi się podoba, bardzo.
Afryka dzika wreszcie odkryta ! klimatycznie, podziwiam pomysł i wyyyykonanie ;)
pozdro hel
Sama zaprojektowałaś ,sama wyszyłaś ,sama uszyłaś. Jolu czy jest coś czego nie potrafisz ?? Nie wierzę:)
Serwetka bardzo piękna i widzę ,że kręcą cie afrykańskie klimaty.
Pozdrawiam serdecznie :)
Ja myślałam,ze to tkania "zebra "naszyta na czerwony materiał,skoro to haft to brawa wielkie,
tak jak poprzedniczka myslalam że to takanina jestem w szoku że takie cuda mozna stworzyc. Zapraszam na mojego bloga po wyróznienie :)
pozdrawiam
Serweta w zebrę bardzo oryginalna i pomysłowa. No proszę, co to ludzkie rączki potrafią wyczarować.
Post a Comment