28 mar 2011

186. MAMA MAŁGOSI TEŻ POTRZEBUJE WYGLĄDAĆ JAK CZŁOWIEK-CZYLI RZECZ O CHUŚCIE DLA LUDMIŁY

W ramach dozowania emocji prezentuję wam dzisiaj różaną chustę w kolorze limetki.

Wszystkie dane techniczne dotyczące tej chusty zawarte są we wpisie wcześniejszym traktującym o chuście z białych róż.

No to już wiecie wszystko.








Podsumowując obie chusty: zrobione z tego samego gatunku nici wyszły dwie różne chusty. W moim subiektywnym odczuciu limetkowa jest „mięksiejsza”, poddatniejsza, milsza i co tam jeszcze naj. Ale, ale z limetkowej Kalinki szydełkowało się zdecydowanie gorzej.

Takich różnic nie przewidziałam. I nie piszę o nich żeby tu narzekać, ale podzielić się jedynie uwagą- barwniki wpływają na jakość, sztywność włóczki.

Na przeróżnych forach czy recenzjach włóczek pojawiają się różne, czasami sprzeczne oceny na temat tego samego gatunku włóczki. Oceniając nici trzeba by było zaznaczać o jakim gatunku ale i kolorze oceniający mówi.

A tak w ogóle można „zzielenieć” z zazdrości kiedy spojrzy się na różaną chustę w kolorze limetki? – żartuję-haha.

14 komentarzy:

  1. Udaje mi się zachwycać pięknymi dziełami jako pierwsza.
    Boże , jakie one cudne. Celowo użyłam słowa " Boże " ,bo to boski dar taki talent.
    Lubię bardzo u Ciebie bywać -pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mi się wydawało, że robienie czegoś ma sens jako pojedynczy unikat, myliłam się, im więcej zrobisz, tym bieglejsza jesteś w swej sztuce, następny egzemplarz jest o tyle lepszy o ile autorka bogatsza w doświadczenia.I ciągle od nowa to się podoba :)
    A Twoje doświadczenia ogromne, poza tym uwagi na temat wpływu barwników dla mnie odkrywcze, nigdy wcześniej na to nie zwracałam uwagi, pozdrawiam hel.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jest z sonatą... Limetkowa jest dużo bardziej sztywna niż np czerwona... Chusta piękna i faktycznie można zzielenieć z zazdrości...;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wiosenna chusta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta jest równie ładna jak poprzednia. Ja również spotkałam się z różnicą w "zachowaniu" się włóczki różniącej się tylko kolorem, mało tego była nawet ogromna różnica w długości tej włóczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zzieleniałam już po białej chuście ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chusty są obłędne.Masz pomysly i cierpliwość.
    Przeczytalam przed chwilką Twoją "instrukcję"robienia dzwonków świątecznych.Baaardzo kreatywna z ciebie osóbka-:):):) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Eniutek- przychodź codziennie, bierz ze sobą Murzyna-haha

    Helena- myślałam,że już gdzieś o barwnikach na niciach wyczytałaś. Pewnie tak jest z każdym rękodziełame, nigdy nie namalujesz takiego samego obrazu, nigdy nie zrobisz takiej samej chusty

    Lamika- dziekuje za podzielenie sie uwagami. Nigdy nie wiadomo jaka informacja w zyciu sie przyda

    Patrycia-dziekuję

    Pandora- a wiesz, że nieraz mnie korciło zmierzyć ile tak naprawdę jest nici w motku. Teraz tylko potwiedziłaś moej podejrzenia-hahah

    Bean- ja tylko żartowałam-hahah

    Vipek- no tak. Przypominam sobie tę instrukcję. Sama się śmiałam jak ją pisałam-haha

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ Ty masz tempo dziewczyno ja wysiadam ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Różyczki zielone?...piękne więc i chusta piękna i jeszcze tak szybko zrobiona!Moje tempo zmalało:( aż wstyd mi,że tak długo milczę na swoim blogu...pozdrawiam wiosennie
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu- nie wysiadasz tylko wsiadaj ze mna do pociągu ekspres.

    Małgosiu- mobilizuje, dopinguję cię. A tak naprawde daję ci chwilkę wytchnienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku - jakie piękniste obydwie ...

    OdpowiedzUsuń
  13. cudo chusty ja tylko umiem polslopkami jak pokazywala Aureliamyszkaszara ma pani wielki talent pozdrawiam Aldona

    OdpowiedzUsuń
  14. jesli umiesz półsłupki to umiesz także łańcuszek czyli wszystko umiesz- cierpliwości najtrudniej sie nauczyć. Jeśli mogę pomóc, to pytaj

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...