6 lut 2011

176. SŁODKA BIŻUTERIA, ROZKAZ I MOTYLEK INWALIDA W TLE


Był powód i jest skutek. Powodem był mój komentarz na Uli blogu, a skutkiem tego przesyłka od Uli do mnie.

Wszystko pięknie. I co my tu mamy?

-serwetę a do serwety dołączony rozkaz: serwetę wyprasować obciachu nie robić! (no to ja już dodałam od siebie (hi hi). Ulcia melduję wykonanie rozkazu!






-słodką biżuterię
Niech chowa się złoto
Niech chowa się srebro
Kiedy Ula wysyła biżuterię słodką

-mamy też lizaka na moje specjalne zamówienie i dołączone życzenie słodkiego lizania. I tu Ulcia czytaj: mąż mi lizania zazdrości!

-herbatkę na rozgrzewkę: cud malina i wanilia


- i motylka inwalidę, którego na zdjęciu nie ma.
Ulcia powie, że jestem okropna i złośliwa. Ale to nieprawda. Ten motylek
inwalida rozczulił mnie najbardziej. Uległ wypadkowi w drodze. Ale nie dziwię
się. Ostatnio po złych doświadczeniach pocztowych gdzieś na forach wyczytałam,
że poczta nie ma litości nawet dla przesyłek oznaczonych kieliszkiem. Motylek
zostanie wyleczony i dołączy do grona moich domowych motyli
.







Cóż mi pozostało?- serdecznie dziękuję Urszulko.


Ulcia także umieściła zdjęcie serwety na swoim blogu. Zapraszam do niej


3 komentarze:

  1. gratuluję, piękne i delikatne hel.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też spieszę z gratulacjami i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...