20 gru 2011

220. Tea light „Pod Jemiołą”

Prezentuję wam już ostatni mój robótkowy wyczyn przed Świętami Bożego Narodzenia.

To szydełkowy świecznik z liśćmi i koralikami, który miał upodobnić się do jemioły. Istna burza mózgu w mojej głowie, aż się zagotowało-haha.



~~~~~~~~~~~~~~~~
W tym wpisie pragnę również złożyć Wam życzenia Drogie Koleżanki.


Życzę Wam wszystkim, abyście przeżyły Święta Bożego Narodzenia w zdrowiu, radości i ciepłej rodzinnej atmosferze. Kolejny zaś Nowy Rok 2012 niech będzie czasem pokoju oraz realizacji osobistych zamierzeń

pozdrawiam
Jolka

18 gru 2011

219. Gwiazdka, gwiazdeczka?

Pomyłka! To prawdziwa gwiazda -haha.

I najkrótszy wpis świata.


Czasu mało do ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA a na Jolcię spłynęła wena. Wielka litera wzięła się stąd, że ksiądz dzisiaj w kościele wspomniał: mówi się w telewizji o magicznych świętach, o grudniowych świętach, a przecież to są Święta Bożego Narodzenia. Miał rację, dochodzi do jakiegoś zakłamania.

17 gru 2011

218. Reniferki białe dwa

Żeby w domu nie było renifera na święta? Nie miałam żadnego, ale wstyd. Szło opornie, ale kiedy już wpadłam w trans, to powstały białe dwa- z kartonu i białego papieru samoprzylepnego. A papier ma ładny odcień bieli. Strasznie mi się podobają.  Mam ochotę jeszcze na czerwonego.


Tylko czasu, tylko czasu, tylko czasu trochę brak.

15 gru 2011

217. Strasznie skomplikowane aniołki

Tak skomplikowane, że tylko ja potrafię je zrobić- haha. Oczywiście żartuję. W tym roku stawiam na łatwiznę tzn. papierowe serwetki dekoracyjne przekształciłam w anioły.

Skrzydełko za skrzydełko i powstaje janiołek zresztą bardzo delikatny.









8 gru 2011

216. Sukienka wg projektu S.Steffe

ale dla Moniki


Przede wszystkim muszę się pozachwycać użytymi nićmi. Włóczka to Egypto cotton- bawełna, ale jaka bawełna. Bardzo miękka bawełna, piękny kolor przynajmniej dla mnie. Sukienka po wypraniu nie zmieniła swojej formy, może troszkę się zbiegła, ale wypraniu kiedy ją przeprasowałam daje się jeszcze modelować i naciągnąć. Jedyny mankament nici to to, że są słabo skręcone i przy szydełku 3,0 haczą się. Prawdopodobnie przy szydełku 3,5 nie byłoby tego problemu, ale chciałam aby sukienka była jak najmniej ażurowa.

Robiąc sukienkę korzystałam z rad Bean i Osinek-serdecznie, serdecznie dziękuję.



Robiona przeze mnie sukienka poszerzana jest już pod biustem, 4 kliny, rękaw prosty, chociaż na zdjęciu może sprawiać wrażenie poszerzanego, bez falbanek na dole i rękawie- wg życzenia.



Sukienka z halką czarną to sukienka klasyczna, elegancka, dyplomatyczna-haha.


My inspiration:

~~~~~~~~~~~~~~~~

Żółwik Rudy był bardzo samotny, oczekiwał na przyjazd Cytrynka i Listka oraz swojej siostry Kokietki i się doczekał. Wszystkie cztery żółwiki już doglądają gospodarstwa Moniki.



7 gru 2011

215. Koszyczek z t- shirtu

Duży strych, duży mam, wiele może jeszcze pomieścić szmat, oj wiele.
W ramach oczyszczania strychu powstał koszyczek.


Cała sztuka polega na odpowiednim pocięciu t-shirtu w taki sposób, aby powstała „włóczka” bez guzków. I wreszcie mi się przydało bardzo grube szydełko-haha.

Pierwszy koszyczek, niekoniecznie ostatni i niekoniecznie do łazienki.

4 gru 2011

214. Serwetka Atacama

Oto moja serweta zwarta i gotowa. Zwarta w dosłownym znaczeniu, a sprawił to zwarty wzór. Same proste kwadraty.

Tylko taka nieznacznych rozmiarów, ponieważ wyrobiłam resztki melanżowej Maxi, nić brązowa to kordonek Kaja, szydełko użyte 2,0mm.


27 lis 2011

213. Tam futerko jest lepsze, tam futerko mieć wolę

Wszystko zaczęło się od tego, że zakupiłam przejściowe buty z jednym ale. Drażnią mnie buty odstające od kostki. I postanowiłam ten defekt zamaskować.
Wypatrzyłam w internecie propozycję i ją uskuteczniłam.

Trzeba mieć tylko resztki futerka- ja akurat rozpatroszyłam kapiszon od kurtki, którego i tak nie używałam. Metr takiego futerka w sklepie z tkaninami kosztuje w mojej miejscowości 99zł.

I trzeba mieć oczywiście skarpetki.
I zrodził się dylemat.
Czy muszę wziąć śmierdzące skarpetki męża, żeby ocieplacz na nogach leżał trwale?
Czy obejdzie się bez tego?
Dla zatrwożonych koleżanek sprawdzona informacja: skarpetki nie muszą być śmierdzące tylko z dobrym ściągaczem.

A samo szycie- pestka. Tylko troszkę cierpliwości. Jeśli ja laik maszynowy dałam radę, to już naprawdę każdy da radę.



~~~~~~~~~~~~~~
Pozdrawiam i dziekuję za miłe słowa pod poprzednim wpisem- niezasłużone chyba.

26 lis 2011

213. Szalik w komin

Byłam na mieście w poszukiwaniu czegoś zielonego pod szyję. Wszędzie tylko rude, bo teraz akurat modny jest ten kolor.
Wszędzie w sklepach kominy,
wszędzie te same modele,
tylko różniące się ceną.

Przyszłam do domu, wyciągnęłam swój nie taki znowu nowy szalik i…



Zrobiłam szalikowi wstawkę, skręciłam go w ósemkę i…




Komin jest? jest
Rudy jest? jest
Za darmo jest? jestMa ktoś taki sam? nie

Zdał egzamin, już był w użyciu.

~~~~~~~~~~~~~
Naprawiam swój błąd techniczny i prezentuję moją Zebrę w zbliżeniu. To jest faktycznie haft krzyżykowy, a nie tkanina. Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją odebrałyście.


 

~~~~~~~~~~~~
Przyjdźcie jutro, bo będę chyba pisać o śmierdzących skarpetach- haha.



20 lis 2011

212. Serweta Zebra- i tu już śmiać się nie godzi

Miałyście możliwość pośmiać się w poprzednim wpisie, ale oczywiście szansy nie wykorzystałyście. Dzisiaj za późno, ponieważ prezentuję wam serwetę, którą haftowałam dość długo w związku z czym żyć będę krócej i to już nie jest śmieszne- haha.

Serweta serwetą- haftowana na kanwie z dość dużymi oczkami, tylko jednym kolorem. Długo zajęło mi projektowanie wzoru, przeniesienie do excela. Potem wydruk i sklejanie mnóstwa kartek. Naniosłam wzór ołówkiem i przyszło mi do głowy, że ten ołówek to może się jednak nie sprać. Jednak nie było z tym większych problemów, może to zależy od rodzaju ołówka. Ale najbardziej jestem dumna z tego, że sama uszyłam tę serwetę już po wyhaftowaniu. Z moją awersją do szycia, to nie lada wyczyn. Nie jest perfekcyjna, ale i tak bardzo, bardzo mi się podoba.



PS. 5 lat haftowania-haha
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szczerze powiedziawszy nie przeczuwałam, że pod poprzednim wpisem pozostawicie takie miłe komentarze- serdecznie dziękuję.

14 lis 2011

211. Podkładka ze sznurka- wolno się śmiać

Już dawno natknęłam się w internecie (i wy na pewno także) na wszelkiego rodzaju podkładki, wazony, misy zrobione ze sznurka i pasków materiałów. Niektóre są szyte ręcznie, a inne  na maszynie do szycia. Musiałam spróbować na pierwszy rzut tego sposobu ręcznego.




Wybrałam na ten pierwszy raz materiał wzorzysty, aby nie było widać szwów, bo przypuszczałam, że niewprawna ręka będzie prowadziła nitkę różnie- kwadratowo i podłużnie. Na poniższym zdjęciu widać co użyłam: sznurek- chyba ze 2 metry, ale dokładnie nie pamiętam, następnie nitka, igła, paski materiału, szpilki.

Jeden błąd popełniałam- wzięłam za bardzo strzępiący się materiał. Ale człowiek uczy się na błędach. Chociaż w tym momencie wszystko ma swój urok.




My inspiration:




Pod linkiem www.rouding.com znajdziecie sposób rozprawiania się z takimi rzeczami.

~~~~~~~~~~~~

No to teraz możecie się śmiać. Długo i serdecznie.

11 lis 2011

210. 114 elementów na Wyspach Dziewiczych

Wyspy Dziewicze to grzbiet Moniki-haha. A Monika to już nie dziewica- tyle wiem na pewno. I jeszcze wiem, że to nie są już szaleństwa Jolki, ale szaleństwa Moniki. A Jolka to tylko jakiś tam zdegenerowany (nie mylić ze zregenerowanym!) wykonawca.


Bluzka z rękawem ¾- na zdjęciu długość nieuchwytna. Szydełko 2,5mm, nici Perle 5. Tym wzorem robiłam już wcześniej bluzkę dla siebie, ale wtedy elementy były troszkę mniejsze i tym samym musiałam ich wtedy dużo więcej zrobić. Boli (haha) mnie to, że bluzka jest tylko trochę poza pas. Wolałabym zrobic troszkę dłuższą, wydaje mi się, że lepiej układałaby się na biodrach. Ale Monika miała inną wizję- musiałam ją uszanować. Zresztą z przydłużeniem w tym wypadku nie byłoby problemu. Ale ględzę.

~~~~~~~~~~

Straszne pożegnanie

Odbyło się także smutne pożegnanie. Nowonarodzony rudy żółwik Rudy pożegnał się ze swymi braćmi. Podwozie szczęśliwie się wysunęło i Rudy wylądował na chlebaku w kuchni Moniki. A bracia żółwiki do dzisiaj nie mogą się opamiętać po stracie brata Rudego.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziekuję serdecznie za wszystkie odwiedziny!

6 lis 2011

209.Serwetka- strojna krasawica

Jeśli coś odstaje, a nie dynda to już jest przestrzenne? Jeśli tak to moja nowa serwetka jest przestrzenna.



Przeznaczona na parapet, więc nie ma dużej średnicy, ale ten wzór ma to do siebie, że łatwo można taki kwiatek wykonać w pożądanej wielkości.

Na serwetkę zużyłam resztki włóczek typu Peonia, Falka i inne. Wdzięczny wzór-haha, łatwo się pomylić. Trzeba mysleć. Ja swoją prułam milion razy.


No ale się zawzięłam. I jest.


~~~~~~~~~~

Prośba do koleżanek
Nasza koleżanka blogowiczka Rozalia zwróciła się do mnie z prośbą o zagłosowanie na MAZOWIECKIE STOWARZYSZENIE NA RZECZ DZIECI I MŁODZIEŻY Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM DZIECIĘCYM (szczegóły u niej na blogu).

I ja bardzo Was proszę, abyście także weszły na stronę i zagłosowały. Wchodzimy na stronę główną


i tam z prawej strony w wyszukiwarkę wpisujemy nr stowarzyszenia 98165, klikamy, znajdujemy stowarzyszenie i oddajemy głos. Trzeba tam tylko wpisać kod weryfikacyjny. Nie trzeba się rejestrować.

Bardzo Was proszę zagłosujcie w ramach solidarności i wsparcia dla Rozalii-dziękuję.



29 paź 2011

208. On ma ptaka…

małego,
ja mam ptaka…też małego,
a ty masz ptaka małego czy dużego?





Zrobiony z nici Maxi oraz złotej cienkiej nitki, z którą się troszkę musiałam namęczyć. Ale zaprawdę powiadam wam warto było- ptićka milutka, egzotyczna i chwyta za serce-haha.

19 paź 2011

207. Kaktus w kokosie? czemu nie

Dzisiaj przedmiotem waszych oględzin  będzie kokosowa doniczka.

Od dawna miałam chęć zaeksperymentować z kokosową skorupą. I stało się- skorupa teraz robi u mnie za doniczkę- darmową, egzotyczną i ekologiczną.

Kokosa kupiłam, synuś go stuknął i otworzył się tak jak widać na zdjęciu. Ja tylko ten czubek, który odpadł przykleiłam na spód i zrobiła mi się podstawka- przykleiłam go jakimś klejem do drewna. Kaktusa wybrałam nieprzypadkowo, ponieważ wyszłam z założenia, że taki rodzaj rośliny potrzebuje mało wody.
~~~~~~~~~~~~~~
U mnie słowo droższe pieniędzy-dziękuję za wszystkie rady i opinie.

13 paź 2011

206. Sukienka „Moni”

bo… Monika zabisowała

Wiadomość z ostatniej chwili-sukienka dotarła do Moniki.
Rzućcie „okami”







A teraz szczegóły i szczególiki.


W zasadzie mam opory przed robieniem takich zabudowanych rzeczy. Ponieważ odzież taka nie jest za bardzo poddatna w trakcie noszenia. Ale z drugiej strony niewątpliwą zaletą takiej rzeczy jest możliwość noszenia bez halki. Takie były intencje Moniki i myślę, że majteczki nie będą prześwitywać w tej sukience. Ale znów halka sprawia, że sukienka nie przylega do ciała, nie opina ciała.


Włóczkożerny wzór –trzeba na tę sukienkę kupić 5 motków włóczki.

Włóczka Virginia, takim samym kolorem robiłam swoją spódnicę, szydełko 2,5mm.

Z jakim kolorem można zestawić sukienkę w kolorze lnu? Sporo się nad tym głowiłam. Pewnie Monika ma swój pomysł na dodatki do tej sukienki. Ja dopasowałam czerwone dodatki -czerwony sznureczek pod biustem, przyszyłam 3 czerwone koraliki przy dekolcie i 8 koralików na dole przy jednym kwiatku. Koraliki są przyszyte, a nie wrobione, dlatego w każdej chwili można je odpruć. Oczywiście w oryginale nie ma taśmy pod biustem to tylko moja luźna interpretacja- nawet nie wiem czy ona tam pasuje. A w ogóle marzyły mi się bordowe cyrkonie rzucone tu i ówdzie, ale w mojej mieścinie taka rzecz była w tym momencie nieosiągalna. Prasując sukienkę miałam pod sukienką deskę do prasowania w kolorze zielonym i sama się zdziwiłam, że takie zestawienie także bardzo ciekawie wygląda.

~~~~~~~~~~
Jak obchodzę się ze sukienkami i innymi robótkami- to może być ważne

Po skończeniu robótkę piorę ręcznie, następnie odwirowuję w pralce (po to, aby była jak najlżejsza) i suszę na leżąco (aby się nie wyciągnęła). Nigdy nie trzymam jej na wieszaku (aby się nie wyciągnęła), lecz trzymam w szafie złożoną.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A najlepiej to wiecie co mi wyszło? Ustawianie aparatu. Cofnęłam się do 2005 roku, trochę techniki i człowiek się gubi.

~~~~~~~~~~~~

No tak a gdzie inspiration Moniki?


To wykończenie na samym dole nie wychodziło za ciekawie. Myśle o samym brzegu.

4 paź 2011

205.Czas wyciągnąć liska z szafy-płaszcz

Prezentuję wam dzisiaj płaszcz. Obiecałam Helence, że zrobię zdjęcia, więc czemu by nie wrzucić na bloga.

Ten długi płaszcz został zrobiony kilka lat temu. Właścicielka czyli moja ciocia źle się w nim czuła, więc ja go złapałam jak michę miodu, bo miałam na niego pomysł.


Wzór jest bardzo prosty, ale taki ściągaczowy i trzyma formę mimo, że to akryl i ma kilka lat jak już wspomniałam. Włóczka to melanż brąz, zieleń, krem.


Na urok tego płaszcza składa się wiele szczegółów: brązowe guziki, duże kieszenie , rozcięcie z boku, pasek którego tu akurat nie ma i oczywiście kołnierz z lisa. Szwendał się ten kołnierz bezpański, a tu pasuje idealnie.





Do brązowej krótkiej spódnicy i kozaczków świetnie pasuje. Wierzycie mi? wierzycie mi? błagam uwierzcie mi - haha.

2 paź 2011

204.Akcja kukurydza

Natknęłam się w sieci (rozstąp się ziemio, nie znajdę linka) na pomysł zagospodarowania resztek z kukurydzy. Resztki te mogą posłużyć jako materiał dekoracyjny- DARMOWY materiał dekoracyjny, EKOLOGICZNY materiał dekoracyjny, NIETUZINKOWY materiał dekoracyjny.



Coś mi świtało, że należy wysuszyć włosy kukurydziane. Ale niestety nie takiego efektu oczekiwałam. Włosy- sianko ściemniało. Nie mam pojęcia czy można te włoski wysuszyć tak, aby pozostały w kolorze złocistym, a nie brązowym. Na dzień dzisiejszy mam kupkę brązowego sianka kukurydzianego. Myślę, że coś na tym sianku powinno się zagnieździć-wkrótce.

Liście wysuszone w całości to następny pomysł dekoracyjny -zachowują kolor słomiany bez łaski.

Liście pocięte nożem w cienkie paseczki to trzeci pomysł dekoracyjny- suszy się i wychodzi z tego fajna słoma kukurydziana. Aby szybciej takie paseczki uzyskać, trzeba nóż wetknąć nie na samej górze, ale w środek liścia.

Znalazłam też super pomysł na zrobienie lalki kukurydzianej, ale niestety do zrobienia lalki liście nie mogą być zbyt wysuszone, a ja je właśnie za bardzo wysuszyłam.
Prezentuję więc poniżej kukurydzianą laleczkę, która nie jest mojego wytworu, a pochodzi ze strony




I ostatni pomysł: (żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia). Z ziaren kukurydzy wychodzi piękny różaniec. Ziarna żółte nanizane na sznurek-męka je nawlec kiedy są wysuszone, przedzielone ziarenkami przypalonymi.

25 wrz 2011

203. Czarna tunika Poppea

A może nawet Epopeja- tak długo i tak wiele się z nią działo.


Kiedy już doszłam do połowy dolnego wzoru, zabrakło mi nici. Z dokupieniem chwilę zeszło.

Kiedy dokupiłam nici i skończyłam dolny wzorek, to stwierdziłam, że cokolwiek mi się nie podoba. Sprułam, dorobiłam swoją wersję dołu- po czym stwierdziłam, że ten dół za bardzo opina moje pośladki.
Sprułam, poszerzyłam bardziej od bioder.
Znów troszkę przeleżała tunika, po czym stwierdziłam, że kolor czarny i akrylowy wyrób założę raczej w chłodniejsze dni. A skoro chłodniejsze dni, to raczej muszę dorobić rękawy. Dorobiłam rękawy-są.

Po wielu miesiącach męczarni, kiedy założyłam tunikę, okazało się, że zamiast luźno zwisać, to za bardzo jest dopasowana. Owszem da się chodzić, ale rewelacyjnie to się w niej nie czuję. Oczywiście przytyło się za te kilka miesięcy. Żeby tylko zrzucić ze 4 kg-ach. Od dziś nie kupuję włóczek i kordonków, ale zbieram pieniądze na odsysacz tłuszczu- zrzucicie się na koleżankę? haha.

Zużyłam 8 motków nici Etamin, szydełkowałam szydełkiem 2,5mm,wzór 


My inspiration:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...