31 sty 2010

126.CY, CY, CY TO CYKLAMENOWA CHUSTA?

Poszłam do pasmanterii po fiolet, wyszłam z takim cyklamenem. W trakcie szydełkowania musiałam uspokoić swoje sumienie i wymyśliłam, że mogę ten kolor dopasować do czarnego, białego, zielonego, popielatego- no tak przynamniej mi się zdaje.






Ponownie w użyciu włóczka Malwa na stronie Aniluxu pod numerem E3, zużyłam 20 dkg, szydełkowałam szydełkiem tym razem nr 3,5.







Robiona tym samym wzorem co spódnica z poprzedniego wpisu. Z tym, że tu musiałam szydełkować połówki elementu.




















A teraz miodziowe wyróżnienia


Od Bean, która ostatnio zachwyca nas frywolitkami i to nie byle jakimi kitkami, ale frywolitkami naszyjnikami, kolczykami -cudami..jakimi? Zobaczcie sami


Od Niteczkowej czarownicy, która bynajmniej nie miotłą, ale szydełkiem nam wyczarowuje..a co? Zobaczcie sami


otrzymałam wyróżnienia. Miodzio na mą duszę. Dziękuję serdecznie!!! Ale jesteście zbyt łaskawe.

24 sty 2010

125. SZYDEŁKOWA SPÓDNICA KU WIOŚNIE

A nie mówiłam że zrobię 100 spódnic? Na razie mamy spódnicę nr 2.






Włóczka Malwa, czarna, zużyłam 20 dkg. Szydełkowałam szydełkiem 3,0, ale całkiem spokojnie mogłam robić szydełkiem nr 3,5. Nie namawiam do robienia spódnic z tej włóczki, bo moje doświadczenie jest na razie mizerne co do użytkowania tej właśnie włóczki. Ale faktem jest, że połączone 6 elementów włożyłam do pralki (1000 obrotów/min.) i wyciągnęłam próbkę w ogóle nie zdeformowaną, ani nie naciągniętą. Nie mam jednak pojęcia czy spódnica nie wyciągnie się na części tylniej. No ale za tę cenę włóczki i taki marny wkład pracy (15 elementów), to ja nie oczekuję cudów.



Tym wzorem robiłam już bolerko i już wtedy sobie zmodyfikowałam wzór podstawowy. Tego nadal się trzymam. Zlikwidowałam 2 końcowe rzędy. Miejsca łączenia elementów zaznaczyłam kreskami na różowo.


I jeszcze: Pasjonatka Lucynka przyznała mi wyróżnienie za które serdecznie dziękuję. Ja wyróżniam wszystkie blogi w moich zakładkach. Kobietki tworzycie rzeczy niepowtarzalne, piękne i was podziwiam i od was czerpię inspirację-pozdrawiam.

A Lucynka pomimo, że zrobiła nowy, czarny sweterek wcale nie zrobiła się ważna-nooo Lucyś, tak trzymać!!

I następna sprawa. Narodziła się dla naszej blogowej rodziny po raz czwarty (ja liczę dobrze, ale po swojemu Elżbietko) Elżbieta-0. Przyjmijmy ją do blogowej rodziny, a jej wpis o błędnej diagnozie lekarzy i jej koszmarze niech będzie dla nas przestrogą.
Ponowna edycja wpisu czyli kolekcja MALWOWA
Dzięki komentarzom i uwagom pozostawionym przez kobietki pod tym wpisem dokopałam się do spódnic z Malwy:

1. Spódnica z Malwy wykonana przez Lucynkę
2. Spódnica z Malwy wykonana przez Bean
Gdyby ktoś chciał się tu dopisać do kolekcji Malwowej, to proszę o cynk

PONOWNA EDYCJA WPISU


Łącząc szydełkiem poszczególne elementy ze sobą przeciągam nitkę od spodu elementu. W przypadku tego akurat elementu, aby „szwy” ładnie wyglądały, przeciągam nitkę z góry. Dobrze to obrazuje poniższy obrazek.



21 sty 2010

124. SZALIK W KOLORZE ECRU

Wyszydełkowałam szalik do spódnicy, którą robiłam drzewiej (tak naprawdę to robiłam nie spódnicę, ale samą wstawkę).




Szydełko 1,25 , nici Perle. Zużyłam na szaliczek prawie 2 motki po 50 gramów.








Tym szalikiem to ja się raczej nie ogrzeję, ale… musiałam!




Szalik i wstawka do spódnicy robione tym samym wzorem zmodyfikowanym do moich potrzeb.


12 sty 2010

123. SZYDEŁKOWA SPÓDNICA PRZEDSKOCZEK

Odważyłam się zrobić pierwszą spódnicę na szydełku.

Myślę, że w spódnicy Przedskoczku stanowię poważne zagrożenie dla Adama Małysza. To nic, że narty mam pierwszy raz w życiu na nogach. No ale co się nie robi dla blogowych koleżanek.



Nici Virginia brąz. Ale taki brąz, że ciężko zdobyć w takim samym kolorze podszewkę. Ten brąz jest bliższy wrzosowi wg mnie. Szydło nr 2,5.Zużyłam tylko 23 dkg nici.

Nie przypuszczałam, że tak łatwo robi się tę część garderoby. Jestem bardzo zadowolona. Ale się tu pojawi teraz spódnic, może ze 100 hihi.
Spódnica po wypraniu i wyprasowaniu rozciągnęła się nieznacznie, dosłownie parę centymetrów, ale to jest raczej wynikiem rozprostowania nici we wzorze niż rozciągnięcia samych nici.



Zaczynałam spódnicę robić od elementów kwiatkowych. Mniej więcej stwierdziłam ile mi ich trzeba na odpowiedniej wysokości ciała. Mnie trzeba było akurat 10 elementów- kwiatków
Chwilkę mi zeszło zanim dojrzałam, że elementy nie są łączone po równo tzn. dobrze trzeba się przyjrzeć schematowi Lelu. Potem robiłam część górną i łapałam te kwiatki.








Zrobiłam ją dzięki podzieleniu się schematem przez Lelu. Jestem jej bardzo wdzięczna i bardzo jej tutaj dziękuję. Ta bestyjka robi zresztą w ogóle cudne rzeczy, a to, że wygląda w nich bajecznie to insza inszość.

Schemat- autor Lelu



W całej spódnicy robiłam 4 słupki podwójnie nawijane, następnie 3 oczka łańcuszka- tak jak wskazuje Lelu. Ale w ostatnim rzędzie zrobiłam po swojemu tzn. 4 słupki podwójnie nawijane i 4 oczka łańcuszka. To jedyna zmiana w stosunku do prikazów Lelu.








Pomyślałam, jeśli wyjdzie i na dodatek nie wyciągnie się brzydko tu i tam (czytaj: na pośladkach), to powstaną i następne spódniczki.

Pierwszy raz robiłam z Virgini- jestem happy
Pierwszy raz robiłam spódnicę- jestem happy, happy


Hasło dnia
Gospodynie domowe do garów, kobiety do spódnic!



6 sty 2010

122.CHUSTA, KTÓRA PRZEMÓWIŁA LUDZKIM GŁOSEM


Musiałam przerobić chustę, o której pisałam nie tak dawno. I teraz dopiero jestem z niej naprawdę zadowlona. Myślę, że gdybym w przyszłości robiła następne chusty, to właśnie będą miały taki kształt- zaokrąglony w okolicy szyi.




Sprułam cały element od góry. Po czym zostawiłam trochę miejsca na środku chusty na kark. I dalej szydełkowałam do góry. Nic mi teraz nie zbiera się na szyi, nie zwija się. O wiele lepiej lepiej układa się na karku.

Zrobienie takiego miejsca na szyję doprowadziło do tego że chusta bardziej przesunęła się do przodu. Jest jej więcej i szerzej z przodu. Założyłam ją już kilka razy- zdała egzamin na pięć.


I pomyśleć, że wreszcie przemówiła do mnie ludzkim głosem!!

4 sty 2010

121.Pomocy czyli help. Modyfikacja skórki

Bardzo proszę oświećcie mnie jak dokonać modyfikacji skórki. Tzn. chcę aby więcej , szerzej było tego beżowego koloru, a mniej bordowego. Aby ten bordowy poszedł bardziej na zewnątrz.
Bardzo proszę o pomoc!!

1 sty 2010

120. SYLWESTROWA SUKIENKA

Dla jednych Pingwinka dla mnie Maratonka. Robiona w zawrotnym tempie sukienka na Sylwestra. Zaczęłam ją robić 16 grudnia, a kończyłam dzień przed Sylwestrem- uff, zdążyłam.



Po Sylwestowej nocy główka nie nadaje się pokazania (oj boli główka boli- Ibuprom max)



W pewnym momecie sprawy przybrały tak dramatyczny obrót, że nie bacząc na nic kupiłam halkę, za którą w innych okolicznościach nie dałabym tyle kasy. No ale oczywiści po Mikołaju jak stwierdziły sprzedawczynie z bielizną damską wszystkie (no prawie wszystkie) czerwone halki itp. rzeczy zostały wykupione przez zapobiegliwych mężów. Ostała mi się taka. Halka satynowa, szyta ze skosa i myślę, że to jest dobre rozwiązanie pod tego typu sukienki. Dobrze dopasowuje się do ciała. Rozważałam opcję halki w kolorze białym lub takim turkusowym, ale ostatecznie zywcięzyła opcja czerwona. Nic nie stoi na przeszkodzie założenia halki w innym kolorze, bo nie jest na stałe przyszyta do sukienki.




Nici bardzo cienkie, robiłam podwójną nitką. Mam ich na ogromnej szpuli, są nie do wyrobienia. Do robienia tej sukienki wykorzystałam wskazówki Kroowki. Kiedy sukienkę miałam już prawie skończoną, natknęłam się jeszcze na cenne wskazówki pozostawione przez kobietki na Marancie.


Pierwszy motyw ananasów robiłam szydełkiem 1,5 i w ananasie jest 7 słupków. Od drugiego ananasa robiłam już szydełkiem nr 2, z tym że drugi ananas jest na 8 słupków, a potem reszta w dół składa się z 9 słupków. Pomyłki we wzorze są , a jakże, ale na prucie mogłam sobie pozwolić tylko w przypadku znaczących pomyłek. Za duże ograniczenie czasowe.





SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2010 ŻYCZĘ WSZYSTKIM ODWIEDZAJĄCYM MÓJ BLOG!!!!!

I DO ROBOTY MOJE MIŁE!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...