28 gru 2010

171. OSŁONKA NA TEA-LIGHT

Zrobiony przed samiuśkimi Świętami. Jak tak człowieku siedzisz i myślisz to czasami coś wymyślisz. Użyłam nici Maxi, szydełka 1,5.







Serdecznie dziękuję kobietki za pamięć i życzenia świąteczne!!!

11 komentarzy:

  1. Fajny świeczniczek,ale nie boisz się,że może się nić zapalić?
    Pozdrawiam i Dosiego roku 2011

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękniusia jest ta osłonka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I znów świetny pomysł! Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale jesteście miłe Gadziny- dziekuję!!!

    Urszulko- nie boje się. Nie ma absoltnie żadnego zagrożenia, że sie zapali nitka, ponieważ ntka nie dosiega do knota.

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak ... nitka do knota nie dosięga więc obawy być nie może, że się pomysłowa osłonka zapali:)))
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana Jolu,bardzo Cię przepraszam za zawalenie terminu niespodzianki.Przesuwam ten termin na 31.01.2010 .Siła wyższa.Jeszcze raz bardzo przepraszam.DOSIEGO ROKU.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo slodkie.Odhaczam do (kiedys) skopiowania:) A jak fajnie by przy tych reniferach z poprzedniego wpisu wygladalo...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepiej pozno niz wcale-w koncu dotarlo do mnie,ze lata mi sie psnely:) Oslonka wciaz bardzo slodka,wciaz do skopiowania,i wciaz przy reniferach fajnie by wygladala,ale renifery nie z "poprzedniego wpisu" ale te z grudnia 2011:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cashia- skarbie nie przejmuj sie pomyłkami. Ja wiem o co chodzi, każdy z nas teraz zakręcony-pozdrawiam ciepło. Acha, tea ligt do reniferków? jak najbardziej, rózne opcje biorę pod uwagę- buźka

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...