14 lut 2010

128. GIENIA ZMIENIA….

Starszyzna plemienna czyli moja mama nie ma się czego wstydzić. Zaraziła się chorobą Szalonych Robótkowiczek i otrzymany ode mnie prezent imieninowy w postaci nici Virgini przekształciła w słynną już spódnicę … Victoria’s Secret.
Zużyła na nią około 35 dkg nici. Długość spódnicy bez paska to około 63 cm, z paskiem to około 67cm. Wykonana z nici Virginia, szydełkiem 2,5mm. W spódnicy wkładka mięsna to ja. Właścicielka zdezerterowała.



Poświęcono tej spódnicy 55 stron na Osince, znajduje się tam wiele cennych uwag.




Ja w celu wyprodukowania takiej spódniczki zamówiłam nici u Zamotanej Uleczki. Miałam do wyboru bordo, brąz i popiel. Trudo się było zdecydować. Pomógł mi w wyborze syn- padło na bordowe nici. Czyli o mojej spódnicy już wkrótce.






Ale, ale muszę wam napisać o słodkiej zemście Ulci. W grudniu zamówiłam u Ulci Zamotanej nici. Czekam, czekam, a tu nic. W wielkim skrócie nie przesłałam pieniążków (nie zaakceptowałam przelewu w internecie), ale Ulcia i tak nie czekając na moje nieprzewidywalne ruchy, przesyłkę w końcu przesłała. Potem w końcu wszystko się wyjaśniło. I teraz nadeszła dopiero chwila zemsty. Zamówiłam nici po raz następny prosząc o próbki nici. A Ulcia zamiast próbek, wystosowała do mnie list miłosny, który zaczyna się bardzo obiecująco. Tylko wam zdradzę… zaczynał się ten list „Kochana Jolu”. Tak to Ulcia górą, a Jolka zmiażdżona w pył. Ulcia dopiero teraz się zemściła.

Ps. Uleczko oczywiście to całkiem żartobliwe moje wspomnienia. Ten wpis ma świadczyć o moim roztrzepaniu, a twojej solidności.

18 komentarzy:

  1. Spódnica bardzo ładna. Kiedyś, dawno temu, też ją robiłam.Oczywiście wzór był z Osinki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolu, spódnica bombowa :) Jednak muszę Cię zmartwić - przy mojej rozdzielczości Twój blog wygląda tak: KLIK! Mam wrażenie, że masz wyrównany do lewej, podczas gdy outer wrapper powinien być wycentrowany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Olá passei, para lhe desejar um feliz carnaval e muitas felicidades, Bjssss Rosa Portugal

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna spódnica...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby nie popielaty kolorek, to pomyślałabym, że ktoś porwał moją ;)
    Śliczna!
    A co do zakupów, to muszę Ci powiedzieć, że zawsze jak jadę do Zamotane to dostaję takiego oczopląsu, że w końcu wychodzę z całą siatą bo nie mogę się zdecydować, hi, hi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też ja mam na sumieniu , spódnicę znaczy się , absolutnie piękna .

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna, świetnie się na dole układa:)) Gratulacje dla mamy, teraz już wiem po kim swoje talenty odziedziczyłaś.
    A nasza kochana Zamotana Uleńka tak już ma, że nie czekając na wpłatę paczuszkę pakuje i wysyła - kochane dziewczę!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna, znaczy się, że masz talent po mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna spódniczka,od dawna mam na nią chrapkę.To teraz czekamy na bordową?Będziesz ją z Malwy robiła?
    Pozdrawiam serdecznie
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnemu to we wszystkim ładnie ;)

    no tak - znowu spódnica masz szczęście kobieto że tym razem nie Ty ją dziergałaś bo nerwicy bym się nabawiła :P
    mnie te spódnice się podobają i czekają na swój czas - który niewiadomo kiedy nastąpi a Ty najspokojniej w świecie je robisz i pokazujesz ;)
    u mnie póki co schemat tej kiecki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Дуже гарна спідниця.

    OdpowiedzUsuń
  12. 2owieczki- z twoich ust słyczeć pochwałę to zaszcyyt. Chyba dawno ją robiłaś jeszcze przed blogowaniem, bo na blogu jej nie widziałam

    Kasiu truskaweczko wisieneczko- bardzo dziekuje za pomoc

    Rosa, Reni - bardzo dziekuję

    Bean - takich komentarzy się nie pisze! Wiesz jak mnie teraz serce boli przez ciebie. Że masz tak blisko do Uli. Twoja spódniczka obejrzana wzdłuż, wszerz i w poprzek

    3nereida- a jaki kolor twojej spódniczki?

    Moteczku- i jak ty nic nie rozumiesz. To mama po mnie odziedziczyła talent-haha. Teraz świat stoi na głowie. Starsi muszą się uczyć od młodszych

    Anonimie niteczkowa czarownico- dziękuję. A to piszę ja Jolka

    Małgosiu- tak z Malwy bordowej robię. Efekt już niedługo- mam nadzieję


    Aniu- dojrzewaj. Do wiosny dojrzejesz i zrobisz

    Вязалочка - Спасибо

    OdpowiedzUsuń
  13. Spódnica prześliczna. W ogóle jestem pod wrażeniem Twoich prac... no i Mamusi. Może przekonam się do Virginii. Gdy otworzyłam paczkę z Zamotanych trochę byłam zawiedziona, bo taka jakaś matowa ta włóczka. Jednak da sie z niej wyczarować prawdziwe cudeńka. Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale mamusia Geniusia zdolna a córusia Jolusia też,super duet.Kiecka rewelacyjna,szkoda,ze mam taki a nie inny rozmiar.Pokazuj Twoją,córko Twojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Samosia- masz rację te nici mają to do siebie, że są jakby to powiedzieć "rozbielone". Im ciemniejsze nici, tym bardziej wydają się wyblakłe. Tymi własciwościami się kierowałam i stąd mój wybór padł na popielaty. A jaki ty kolor kupiłaś?

    Urszulka- akurat przy tym rozkloszowanym fasonie chyba byś dobrze wyglądała bez względu na swój rozmiar i właśnie te nici dobrze sie układają

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrząc na Twoje dzieła nazwa bloga bardzo trafiona faktycznie szleńtwo!

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...