27 wrz 2009

103. Kochany, kochany, kasztany, kasztany i klonowy liść

A gdzie rudy, rudy rydz?



Czy wy widzicie, że jesień już mamy

A może nie mamy?

Mamy, mamy, do wtorku ponoć mamy

Niebo bezchmurne, winogrono dojrzewa, słoneczko świeci, kasztany lśnią….











Ostatnia szansa na zrobienie klonowych listków.

16 komentarzy:

  1. Ładne te jesienne liście :) Jolu skasowałaś już swój stary blog? Pozdrawiam jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Reni -dziękuję
    Robaczek- skasowałam stary, ale wszystko jest przeniesione tutaj. Cała zawartość starego przeniosłam na nowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne liście. Zapraszam do mnie po wyróżnienia. Pozdrawiam. Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne liście, a ja mam pytanie a innej beczki. Jaki robisz krochmal do usztywniania wyrobów szydełkowych (typu aniołki), czy wkładasz do gorącego, letniego czy zimnego)??

    OdpowiedzUsuń
  5. Piumo, ja nie wkładam, wkłada mój mąż

    A tak poważnie to gotuje szklankę wody i jeszce do połowy napełniam szklankę i rozpuszczam ze dwie łyzki mąki kartoflanej. To na wyczucie. Po romieszaniu wlewam do wrzątku i z minute gotuje a może nawet krócej. Zaraz po zestawieniu z kuchenki robótkę zanurzam w gorącym krochmalu ale tylko dlatego że jestem raptus. Widelcem troche potarmoszę np. aniołka i wyciagam z garnka i układam na czym mi pasuje np. na lejku. Robótki prawie nie wyciskam i nie macam jak schnie żeby krochmal nie zszedł z robótki. Acha i nie wolno takiej rzeczy potem prasować bo krochmal zejdzie. Nie wiem czy o to ci chodziło czy jeszcze inne szczegóły. Jak cię coś jeszcze gnębi to pisz. A w ogóle to nie rób żadnych aniołów tylko sobie paraduj w nowej sukieneczce i niech cię wszyscy podziwiają-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A mówiłam, że jestem raptus. Piumo odszukaj mój wpis nr 14- tam są proporcje: 1 łyżka mąki i 2 szklanki wody.

    OdpowiedzUsuń
  7. Buhhahahaha ale zrobiłam anioła na sztywno. 2 szklanki wody i UWAGA!! szklanka mąki ziemniaczanej. Mój M. będzie miał czym gwoździe wbijać jak się młotek zawieruszy hahahaah. Siedzę teraz i sikam ze śmiechu!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piumo mam łzy w oczach przez ciebie ze śmiechu. O takie proporcje nie posądziłabym cię w najczarniejszym scenariuszu. Ale uwielbiam ludzi którzy przyznają sie do swoich porażek i umieją śmiać się ze siebie. Więc od dziś jestem twoim wielbicielem. Jesteś rewelacyjna. I pomysleć że ta mąka miała starczyć ci jeszcze na świąteczne pieczenia-haha

    OdpowiedzUsuń
  9. Jolu czy ten krochmal zostawia ślady na kolorowych kordonkach??
    A krochmal "mocny" usztywnia garnek hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  10. Piumo- na cieniowanej żółtej snehurce mie zostawił śladów(robiłam kurke wielkanocną wpis nr 73). Jakieś malutkie gluciki można wykruszyć igłą już po wyschnięciu. Na czerwonej stokrotce (robiłam anioły, wpis nr 60) też nie zostawił śladów, ale czerwień troszkę straciła moc czerwieni. Nawet krochmaliłam liścia (wpis 31) robionego z włóczki chyba Kocurka, ale tu wymieniałam kolory tzn zrobiłam melanzowatego żeby uniknąć widoczności krochmalu. Najlepsze jaja były przy krochmaleniu brązowej peoni- robótkę wyrzuciłam do kosza- całkowita porażka

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne jesienne zdjęcia Jolu, fajnie to wszystko razem zgrałaś:) Liście wspaniałe. Buziaki, Ula

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam serdecznie jestem zupełnie nowa i dopiero teraz trafiłam na twojego bloga. Ja kiedyś wyczytałam , że dobrze jest usztywniać na cukier ( trochę drogi interes ha , ha ) ale nie była bym sobą gdybym nie wypróbowała - efekt zaskakujący , koloru nie zmienia ( oczywiście po za czerwienią przeklęty kolor ). Proporcje 1 szklanka gorącej wody na 1 szklankę cukru , mieszać do rozpuszczenia się cukry ( dłuuuuuuugo się rozpuszcza ) namoczyć , napiąć i czekać na efekt. Polecam zwłaszcza gdy potrzebujemy super usztywnienia . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewelinko czerwony jest w ogóle niewdzięczny do wszelkiego usztywniania. Na cukrze nigdy nie próbowałam krochmalić. Mój wypróbowany sposób to zanurzenie rzeczy w łudze bez rozcieńczania w wodzie. Ale dziekuje że podzieliłaś sie swoim pomysłem- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...