26 lip 2009

93. SERWETA DLA NIEPOPRAWNYCH ROMANTYCZEK



A oto serweta z cyklu „nie chcem, ale muszem”. Podobał mi się wzór, podobał, podobał, podobał i wreszcie zrobiłam.

To, że do motywów liściennch czy liściastych mam słabość to wtajemniczone blogowiczki wiedzą. A wiadomo, że z wiekiem wady się pogłebiają, więc zagłębiłam się w następnego liścia. Motylek na swoim blogu napisała, że ma zapasów włóczkowych na 25 lat, no ja aż takich nie mam. Ale na tego liścia właśnie zużyłam cząsteczkę zapasów. Na coś je w końcu zużyć trzeba. Szydełkowałam szydełkiem 2,5. Wymiary serwety: wg pierwszego zdjęcia z prawej strony długość około 36cm, z lewej strony około 32 cm. Z czym wam się kojarzy taki kształt liścia? No oczywiście film „Noce i dni”, lilie dla Barbary i ta niezapomniana muzyka.
Posłuchajcie




2 komentarze:

  1. Śliczny wzorek i nie mniej śliczne wykonanie. A gdzie nenufary?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Moteczku nie dawało mi spokoju- okazuje się, że lilia (wodna), nenufar i grzebień to rózne nazwy tej samej rośliny.. Kwiatu nie będzie , od razu takie było założenie-buźka

    OdpowiedzUsuń

U mnie słowo droższe pieniędzy----dziękuję za wszystkie rady i opinie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...